Wakacyjne wtorki na Południowej

W kolejny wtorek, piątego lipca, znów spotkaliśmy się we Wspólnocie Lokalnej.

 

Po Eucharystii jak zawsze była obowiązkowa kawa/herbata i ciasteczka i ustalanie, jaki ciąg dalszy nastąpi. Wybraliśmy oglądanie filmu „Czarowny kwiecień”.

 

Bardzo nastrojowy, przepełniony uczuciami, kolorystyka podkreślała skrytą dramaturgię  postaci.

Dwukrotnie dyskretnie przewinął się obraz pajęczej sieci, jakby w pierwszej części filmu wskazujący na ich wewnętrzne uwikłanie w niewypowiedziane emocje i potrzeby, udrękę osamotnienia wśród ludzi, a w drugiej – już w scenerii kwitnącego ogrodu – sieć prześwietlona jest promieniami słońca.
Akcja dzieje się po I Wojnie Światowej w Anglii i Włoszech. Znaczący jest czas, okres Wielkanocy, i miejsce głównych wydarzeń, zameczek San Salvadore.

Bohaterowie filmu powoli budzą się, doświadczają przemiany, odradzają do życia osobistego, małżeńskiego, duchowego. Film jest bardzo oszczędny w słowach, operujący głównie obrazami, głęboko poruszający, nie czuje się „gry” aktorskiej.  Pozostawia w sercu widza, świadka wewnętrznych zmagań, radość zwycięstwa i nadzieję.

Kończy się symbolicznym obrazem drewnianej laski, która wbita w ziemię, wypuszcza zielone pędy – rozkwita, jak oni – czy zaowocują nowym życiem?

Irena