O wspólnocie i komunikacji we wspólnocie

Adwentowe skupienie WŻCH w Białymstoku

Wspólnota jest pierwsza. To ona obdarza nas wszelkim dobrem zanim my zaczniemy troszczyć się o nią. Mogą być różnego rodzaju wspólnoty. Może być wspólnota dla zysku, zarobku, dla zabawy, wspólnota wartości i wspólnota wiary. Te dwie ostatnie się przenikają, chociaż niekoniecznie wspólnota wartości staje się wspólnotą religijną. Wspólnota religijna jest za to zawsze wspólnotą wartości. To właśnie temat wspólnoty, to czym jest i co ją buduje stał się hasłem przewodnim dwu dni skupienia baiałostockiej WŻCH. Odbyły się one w Domu Jezuitów na Południowej 31 dnia 3 i 4 grudnia 2016 r.

Postanowiliśmy najpierw wrócić do początków. i przyjrzeć się co Pismo św. i Tradycja mówią o pierwotnej wspólnocie. Jej etosie, problemach, cierpieniach i radościach. W ten temat wprowadził nas o. Henryk Droździel SJ nasz asystent. Konferencja, za którą poszła osobista lectio divina pierwszych 5 rozdziałów Dziejów Apostolskich, zakończona dzieleniem się owocami pozwoliła nam odnaleźć w sobie niezmienne rysy wspólnoty chrześcijańskiej, ubogacone o nasze osobiste doświadczenie i powołanie we wspólnocie WŻCH. Na drugą część skupienia złożyły się konferencje dr Eli Gleby (WZCH Lublin, psycholog, terapeuta) i dotyczyły komunikacji we wspólnocie. Piękną ilustracją do tematu było wprowadzenie p. Eli, a następnie medytacja o Samarytance w kluczu „komunikacji”, gdzie element ludzki i łaski Ducha św. się przeplatają.

Wykrojenie dwu dni w adwentowym czasie z naszego codziennego życia i przeznaczenie go na skupienie wymagało dużej determinacji, a niejednokrotnie wyrzeczenia. Na koniec jednak wszyscy uczestnicy byli zdania, że było warto. Dzielenie się owocami trwało prawie półtorej godziny.

Wspólne bycie przez dwa dni pod jednym dachem, refleksja, modlitwa, Msze św. , dzielenie się przemyśleniami i odczuciami, wspólne posiłki, pytania zadawane i otrzymane odpowiedzi bardzo nas ubogaciły. Jezus przyszedł na świat we wspólnocie, tam gdzie się pojawiał gromadził ludzi i tworzył wspólnotę wiary, miłości i służby. Wstępując do nieba zostawił Wspólnotę, która wzbudza powstanie wspólnot wewnątrz tej Wspólnoty. Wspólnota Życia Chrześcijańskiego pięknie wpisuje się w ten sposób działania Boga w odniesieniu do ludzi. Przypomnieliśmy sobie o naturalnym i nadprzyrodzonym wymiarze każdej wspólnoty, która chce się nazywać Chrystusową, o tym,  co pomaga ją budować, jakie są zagrożenia dla jej jedności, gdzie szukać pomocy.

Wyjątkowym przeżyciem związanym z tym skupieniem był fakt, że w końcowej Mszy św. wzięli udział członkowie nie tylko WŻCH, ale i ich rodziny, małżonkowie, dzieci, przyjaciele. W ten sposób realizuje się postanowienie głębszego włączenia w życie wspólnoty naszych rodzin i przyjaciół.

Wszyscy umocniliśmy się w przekonaniu, że chrześcijanin to „zwierzę wspólnotowe” i bez wahania podpisujemy się pod czterowierszem Mariana  Załuckiego, satyryka:

„Postanowiłem dać anons taki do dziennika

Odpowiednio duży, by uwagę skupił:

„Chce zostać porządnym człowiekiem. Poszukuję wspólnika.

Nie będę się sam wygłupiał”.