Świąteczna majówka

rzym1

Parafia rzymskokatolicka NMP Królowej Polski w Kopisku - Archidiecezja Białostocka. Drewniany kościół poświęcony Matce Bożej, w malowniczym zakątku Puszczy Knyszyńskiej, zaledwie 20 km od Białegostoku, jest ważnym miejscem dla tych, którzy potrafią połączyć modlitwę z radością. Tego doświadczyła 9-cio osobowa grupa, która zdecydowała się na wspólne spędzenie czasu ze sobą, na szlaku pielgrzymkowym:

BIAŁYSTOK – KOPISK - ŚWIĘTA WODA- SUPRAŚL

rzym2

Trzeciego maja 2017 r., punktualnie o godz.10.00, spod księgarni św. Jerzego, wyjechaliśmy w stronę Kopiska.  Trasę pokonaliśmy bez trudu, mieliśmy także czas na zaklimatyzowanie się w pięknym otoczeniu wokół kościoła i oczywiście robienie zdjęć, kto tylko, czym mógł.

Msza św. rozpoczęła się o godz.11.00, w kościele zbudowanym z drewna sosnowego w 1958r. W ołtarzu głównym widnieje kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej autorstwa Łucji Bałzukiewiczówny. Trzy osoby z naszej grupy wyraziły chęć do czytań i śpiewu psalmu, z czego proboszcz Mirosław Szepiotko był bardzo zadowolony, bo jak sam wyraził ,,myślałem, że znowu nie będzie chętnych".

 

Homilię wygłosił gość, ks. Jacek Tomkiel, nawiązując do niewielu zapisanych słów Maryi. Od tego wszystko się zaczęło: ,,Oto Ja Służebnica Pańska" poprzez odnalezienie Pana Jezusa w świątyni ,,Synu czemuś nam to uczynił", abyśmy również w ,,zamieszaniu" w naszym życiu nie zagubili Boga

Miłą niespodzianką dla naszej wspólnoty było kończące Mszę św. błogosławieństwo relikwiami. W 1964r. parafia w Kopisku otrzymała z Watykanu relikwie I stopnia św. Stanisława Kostki Jezuity, patrona Polski i polskiej młodzieży.

rzym4

Ksiądz proboszcz zaprosił nas na ognisko i po krótkiej rozmowie wyruszyliśmy w kierunku Świętej Wody. 

Tu swoje pierwsze kroki skierowaliśmy do kawiarenki na kawę i smaczne pączki, (z czego między innymi słynie Święta Woda).

rzym5

Aby w tym dniu trwać przy Maryi, udaliśmy się na dróżki siedmiu boleści z różańcem w ręku, z prośbą o błogosławieństwo dla naszej całej Wspólnoty Lokalnej i naszych rodzin.

Wdzięczni naszej Królowej za piękną pogodę obeszliśmy wzgórze krzyży pozostawiając jeden z nich, jako wotum naszego pielgrzymowania.

rzym6

 Jeszcze chwila spaceru w ciszy, zaduma nad pięknem miejsca i już wyjazd w uzgodnionym kierunku - Supraśl.

 Zostawiliśmy samochody na parkingu, wyruszyliśmy spacerkiem w poszukiwaniu miejsca dla wszystkich przy jednym stole, aby spożyć posiłek. Ku naszemu zdziwieniu nikt nam tego nie mógł zapewnić, ale jak to zawsze bywa cierpliwość zostaje nagrodzona. W pewnym „kawiarnianym ogródku” zwolniły się dwa duże drewniane stoły, wszyscy jak to we wspólnocie bywa, jednomyślnie zamówili: kartacze z mięsem i surówkami J).

rzym7

Objedzeni, (kto nie podołał zabrał pod pachę)  wyszliśmy na spacer, tym razem w las. Zaczął kropić deszczyk, ktoś zapytał, która godzina? (pierwszy raz w tym dniu), decyzja: może do domu,  a tu okrzyk J U Ż Ż … ja myślałam, że jeszcze jakiś deser będzie wspólny lub lody!!! 

Jeżeli jest tak serdeczna więź, tym trudniejsze są rozstania.

Do następnego razu!!!

rzym8

Może jakieś propozycje do........   na czas wakacyjny.

Ola Popławska

    Białystok. 4/05/2017