WAKACYJNE SEMINARIUM W OTWOCKU 2018

Białostoccy wżch-owcy tj. Jola Żero-Grochowska i Dorota Kujawa, w dniach 5 -8 VII 2018, uczestniczyły w Wakacyjnym Seminarium dla Liderów Ruchów i WŻCH w Otwocku. Temat seminarium dotyczył rozeznawania obecności i działania Boga w życiu osobisty i społecznym. Konferencje wygłosili: o. Adam Schulz SJ i pani Elżbieta Gleba (psycholog). Uczestnicy, mimo upału, z uwagą zagłębiali się w przekazywane treści oparte na fragmentach, m.in.: adhortacji „Gaudete et exsultate” Papieża Franciszka, Dokumentu Konferencji Episkopatu Polski (Wytyczne pastoralne do adhortacji „ Amoris Laetitia ), ĆD św. Ignacego Loyoli.

Spotkanie rozpoczął o. Adam Schulz stwierdzeniem, że nasza epoka szczególnie wymaga stałego wewnętrznego (od środka) rozeznawania głosu Boga w życiu osobistym i społecznym. Podkreślał wielokrotnie, że nie chodzi o to, co myślę o świecie, danym wydarzeniu lub o sobie, ale co mówi przeze mnie i we mnie Pan Bóg. To rozeznanie woli Ojca powinno dokonywać się w duchu miłości – akcentował jezuita - poznając siebie, swoją wolę, ale zawsze akceptując Jego wolę. Ufaj Bogu tak, jakby całe powodzenie spraw zależało wyłącznie od Niego; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła - św. Ignacy Loyola.

O. Adam przytoczył też postać św. Stanisława Kostki – patrona młodzieży. Przedstawił go, jako wzór do naśladowania w zdecydowaniu ( a nie tylko myśleniu) pełnienia woli Bożej bez względu na przeciwności. Zachęcił wszystkich obecnych, by wybierać – zostawiając pokusę pozostania na tym samym miejscu, na tym samym etapie rozwoju duchowego - odważne pójście za Duchem Świętym. Podkreślił, że działanie Ducha Świętego jest akonfesyjne, tzn., że działa On jak chce i tam gdzie chce, zatem człowiek powinien sam podejmować plan pracy i rozeznawać z odpowiedzialnością znaki czasu.

Jezuita, kontynuując temat przewodni spotkania, poruszył też kwestię sumienia w rozeznawaniu woli Pana Boga, opierając się na różnych dokumentach Kościoła. Powołał się na Listy św. Pawła, w których wielokrotnie jest mowa o sumieniu, a w dokumentach SW II nazwane jest ono m.in.: „sanktuarium Żywego Boga”, „sądem rozumu”, „głównym miejscem miłosierdzia” – a zatem sumienie to NASZE SANKRUARIUM”. Wyjaśniał, co należy czynić, by nasze sumienie rozwijało się: potrzebna jest tu świadomość, czym ono jest.  Zachęcał obecnych do pogłębionego udziału w sakramentach, a szczególnie w Eucharystii, czynienia dobra i codziennego rachunku sumienia, ponieważ „rachunek sumienia jest podsumowaniem dnia w Bogu, a zarazem otwarciem się na przyszłość, na Jego prowadzenie jutro.”

Następny dzień był bardzo bogaty w treści dotyczące metod ROZEZNAWANIA. O. Adam rozpoczął od przedstawienia etapów indywidualnego rozeznawania duchowego, rozeznania natchnień i poruszeń, metod rozeznawania wspólnotowego i procesu rozeznawania apostolstwa indywidualnego i wspólnotowego.  

Podczas seminarium czas poświęcony rozeznawaniu „znaków czasu” był bardzo ważny. Najpierw usłyszeliśmy krótką historię podejścia i rozumienia Kościoła dotyczącą rozeznawania działania Pana Boga w świecie. Wzmiankę o wydarzeniach, zjawiskach uważanych za „znaki czasu” z ostatnich lat, np.: objawienia Fatimskie, Nowa Ewangelizacja, wspieranie solidarności międzyludzkiej, troska o ekologię, walka o ochronę życia, likwidacja zła w życiu politycznym i społecznym, itd. Zachęcał obecnych do walki o dobro mówiąc, że takim bardzo widocznym „znakiem czasu” jest dziś męczeńska śmierć chrześcijan.

Temat kontynuowaliśmy potem już w małych grupach dyskutując i odpowiadając na pytania: gdzie dostrzegamy działania Pana Boga w świecie? W jakich znakach nam się objawia? Mimo, że w grupach dzielenia byliśmy bardzo zdyscyplinowani, to poruszane kwestie tak nas angażowały, że spóźnialiśmy się na następne zaplanowane punktu spotkania.

Ciekawe podejście do tematu przedstawiła też Pani Elżbieta Gleba, która uświadomiła to, co nam przeszkadza ( postawy) w rozeznawaniu woli Bożej od strony psychologicznej. Wyjaśniła obecnym proces duchowego rozwoju, a szczególnie przejścia od poczucia winy do skruchy. Podkreślała, że poczucia winy nie można przeżywać samemu, ale zawsze w relacji z Panem Jezusem. To On przez swoje Miłosierdzie sprawia, że czujemy się przygarnięci i kochani, tak jak doświadczył tego św. Piotr po swoim zaparciu wpatrzony w  „ratujące spojrzenie Jezusa ”. Pani Elżbieta jasno ukazała potrzebę przebaczania sobie samemu. Postawa taka jest niezwykle ważna, bo wtedy możemy czuć się wewnętrznie wolni, spostrzegać rzeczywistość taką, jaka faktycznie jest i rozróżniać dobro od zła.

Oprócz wykładów mieliśmy każdego dnia czas na medytacje, wspólną Eucharystię i wolny czas na „pogaduszki” - opowiadając o życiu i działaniach naszych wspólnot. W sobotni wieczór zostaliśmy zaproszeni na grillowanie przy ognisku. W trakcie świetnej zabawy - a byłyśmy bardzo aktywne, spadł długo oczekiwany deszcz, który nie ochłodził naszego dobrego humoru i nie przeszkodził w tańcach i śpiewach.

Jola i Dorota

Białystok, 22.07.2018 r.