REFLEKSJA MARIOLI PO POWROCIE Z KALISZA

Wczorajszy dzień, 31 lipca, uroczystość św. Ignacego Kaliska WŻCH spędziła w łączności z jezuitami. Była Msza św., życzenia dla ojców i braci jezuitów, odnowienie przyrzeczenia w apostolacie „margerytki”.

Zakończyliśmy spotkaniem i małą agapią, gdzie była okazja podzielić się wspomnieniami z czasu wakacji, np. Kamila z Tadziem pomieścili nawet 15 osób pielgrzymów w drodze na Jasną Górę (to ich stała dyspozycja otwartego domu!). Dorota wspomniała o pobycie pary Anglików u nas w łączności z Poznaniem i Warszawą!

Główny akcent spotkania, to wiadomo - Spotkanie Krajowe WŻCH w Białymstoku.  Tyle wrażeń, tyle wspomnień. Od czego tu zacząć… Tereska przybliżyła program 3 dniowy jubileuszu od piątku, gdy zwiedzaliśmy grupkami Białystok. Jakże musiała przygotować się ekipa tzw. turystyczna, bo zadziwili nas swoją wiedzą.

Wieczorem wspólnoty lokalne dzieliły się swoim życiem przez krótką plakatową prezentację.

Sobota – to dzień wyjazdowy: Białystok, Sokółka i Święta Woda, nawet zajrzeliśmy na skraj Puszczy Knyszyńskiej. Tu spadł potok ulewny z nieba, chyba zbawienny, bo przyroda oszczędziła nam upałów.

Wieczorem zauroczyła nas prezentacja wizualna wspólnoty białostockiej - na 300 slajdach mały wycinek 35- letniego życia. A na żywo prezentowały się 4 wspólnoty, wraz z tym, co jest ich charyzmatem. To była bardzo żywa i poruszająca prezentacja.

Najstarsza wspólnota Arka przygotowała dla nas konspekty spotkań dla prewspólnot na 4 lata w formie elektronicznej - jest to coś! Dziękujemy!

Wspólnota Św. Ignacy, to wspaniały chórek; rozśpiewany, roześmiany i zgrany zespół.

Wspólnota  Kefas zadbała o nasze brzuchy i podniebienia - co za posiłki! szwedzki stół się uginał, a oni z radością dostawiali różności - nawet szczypiorek do jajecznicy. Były dania gorące, warzywne i wszelakie - a torty, samodzielnie pieczone ciasta, a smakołyki: podlaski sękacz, mrówkowiec, marcinek. Było tak, że stolik kawowo - smakołykowy był równie oblegany przez wszystkie 3 dni.

Czwarta wspólnota Magis, witała nas przy bramie, przekazując sobie z rąk do rąk. Troszczyła się o to, abyśmy otrzymali identyfikatory, trafili na parkingi, do pokoi, do jadalni, abyśmy czuli się zaopiekowani i mieli wszystko, czego potrzebujemy.

Nad prezentacją czuwał asystent O. Henryk  Droździel. Znamy jego zaangażowanie dla wspólnoty z Kalisza.  Z Jolą - lokalnym koordynatorem, stworzyli bardzo mocny duet, który spinał wszystko, porządkował. Jola miała oczy i serce dookoła, widać, jak nosi w sercu wszystko, co się zwie „WŻCH”.

Dzięki za wasze świadectwa DROGA WSPÓLNOTO - szczere, serdeczne, spontaniczne a zarazem metodycznie po ignacjańsku. Dziękujemy za kroniki życia, za radość, którą nam daliście tym spotkaniem.  

W niedzielę, w pięknym Diecezjalnym Seminarium Duchownym, mieliśmy ucztę duchową. Jezuita o. Rafał Sztejka zwizualizował wykład „Kościół w oczach Papieża Franciszka”. Prawdziwy majstersztyk prezentacji popartej obrazkami na ten temat, ha! O Kościele i wyzwaniach dla wspólnot mówił o. Adam Szulz i nasz prezydent Bogusław Spurgiasz. O. Ryszard Friedrich dał świadectwo towarzyszenia Białostockiej WŻCh  przez 16 lat.  Potem była Msza święta dziękczynna z ks. biskupem i uczczenie relikwii św. Ignacego. Przyszli też ludzie, którzy kiedyś współtworzyli tę wspólnotę.

Obiadem w pięknym klimacie seminarium kończyliśmy zjazd…, dużo jeszcze było podziękowań, co zawsze jest cenne…, ostatni tort i kanapki na drogę, buteleczki z wodą, wymiana wrażeń, zdjęcia grup.

Żal się żegnać! Kochani!

Serce moje czuje znacznie więcej niż może przyjąć papier. Warto było, bo spotkania budują więź i dają siły na drogę dla każdego.

Dzięki wam za ten wielki wysiłek.

Mariola

Kalisz, 03 VIII 2018