IMIĘ - ŚWIADECTWO

Po drodze do domu miałam dziwny przypadek. Wracałam z Magdą. Zatrzymałyśmy się na stacji kolejowej. Podwiozłyśmy tam koleżankę. Chciałyśmy odjechać, ale samochód nie chciał zapalić. Nic, zero reakcji. Siedziałyśmy tak około 30 minut. Palec mnie już od duszenia kluczyka bolał. Modliłyśmy się za pijaków na tej stacji i tak siedziałyśmy, nie wiadomo było, co robić! Samochód padł.

Zaczęłam w głowie obmyślać strategie akcji ratunkowej. Że do brata zadzwonię i mnie odholuje itd..... Z drugiej strony..... Jakie Jezu, takie ufam Tobie.  Pomyślałam: Jezu nie zostawisz nas tak!!!  Nagle przyszła mi myśl o mocy Imienia Jezus, i krzyknęłam jakby w jednej chwili - "W imię Jezusa rozkazuję ci zapalić " i zapalił .... o tak, po prostu.  Szczęki nam opadły :)

WŻCH Magnificat

Białystok, 05.01.2019 r.