JAK ŚWIĘTOWAĆ?

Może tak: Msza św. (np. z okazji święta Ofiarowania Pańskiego), kolacja (najlepiej taka, przy której przygotowaniu uczestniczy jak najwięcej osób, aby mogły się wykazać w tej dziedzinie) oraz jeden lub dwa dobre filmy (najlepiej jakiś dokument, a potem coś fabularnego, z wyższej półki pod względem treści). Proponujemy zacząć to wieczorem. W ten sposób uzyskujemy wolne przedpołudnie, w czasie którego organizujemy kulig (koniecznie prawdziwe sanie i konie; czas imprezy: do 4 godzin, aby nie przeżyć szoku tlenowego; najlepiej zacząć około 11-tej). Ważny element: do świętowania zaprosić osoby, które lubią ludzi i dobrą zabawę. Stroje dowolne na kulig, na wieczorną część świętowania swobodne, w dobrym guście, podkreślające urodę (pań oczywiście, panowie…no cóż, coś lepszego niż dresy, nawet jeśli są wieczorowe!).
Wymagania dodatkowe: potrzebny zdolny organizator/-torzy i nieco wyobraźni (na przykład, gdy nie ma śniegu, możne być jazda konna lub szybki spacer). Nakłady finansowe niewielkie (zwłaszcza gdy uczestnicy przyniosą coś lub wszystko do jedzenia). Całość mieści się w 15-16 godzinach. Najlepiej zacząć świętowanie w sobotę, tak, aby w niedzielę uzupełnić możliwe braki snu. Uwaga! Gdyby zdarzyło się, że tego dnia ktoś z obecnych obchodzi urodziny, należy złożyć życzenia: koniecznie wielki kwiat amarylisu, do tego duży (czytaj DUŻY) tort z proporcjonalną ilością kremu (można pominąć kwestię cholesterolu, chyba że świętują tylko dwie osoby, czego nie polecamy), jako dodatek można rozdać obecnym i zapalić zimne ognie. Nie zapomnieć o uściskaniu solenizanta. Mogą to zrobić wszyscy (byle nie za mocno).
Przepis został sprawdzony przez naszą wspólnotę (nazwa i adres poniżej) z 2 na 3 lutego br. (zdjęcia na internetowym i FB-kowym koncie WŻCH Białystok).
Polecamy! Sukces murowany! Przepis można przekazać dalej, nawet bez podania źródła..

WŻCH Magnificat

Białystok, 4. 2. 2019