MISJONARZ I GILOTYNA

W czwartek, 21 lutego 2019 r., na Cmentarzu Tynieckim w Kaliszu, w grobowcu jezuitów, zostanie złożone ciało śp. o. Zdzisława Pałubickiego SJ. Zmarł w 84. roku życia, 59. powołania zakonnego i w 60. Kapłaństwa. Był przede wszystkim misjonarzem i to nie byle jakim. Wygłosił (jest to skrupulatnie udokumentowane) ponad 500 Misji Parafialnych (rekolekcje odnowy religijnej w parafii trwające 8 dni), nie licząc rekolekcji o innym charakterze, krótszych lub dłuższych, jak też tysiące kazań. Najpierw prowadził Misje Najświętszego Serca Pana Jezusa, potem rekolekcje ku czci św. Andrzeja Boboli, a na koniec, a raczej równolegle - Misje Miłosierdzia Bożego, nazwane przez niego Ucztą Miłosierdzia. Głosił Słowo Boże, korzystając nie tylko z ambony. Wydawał broszury, książki, drukował obrazki, opracowywał pamiątki związane z misjami. Za pozyskane fundusze wyprodukował pełnometrażowy film „Duszochwat”, zatrudniając prawdziwą ekipę filmową. Wydawał kasety i CD z nagraniami kazań i całych misji. Wyszukiwał artystów, którzy na jego zamówienie i niejednokrotnie pod jego dyktando, malowali obrazy lub tworzyli rzeźby (np. św. A. Boboli).
Pragnął od młodości wyjechać na misje zagraniczne, ale ówczesne władze (na własne nieszczęście) odmawiały mu wydania paszportu. Większość jego działalności przypadła na czasy komunistycznych rządów i prześladowań. Z powodu swojej owocnej działalności znalazł się na liście kilkunastu największych wrogów reżimowej władzy. Na tej samej liście był także ks. Popiełuszko.
Ojciec Pałubicki był prawdziwym, bardzo odważnym kapłanem i patriotą. Kochał ludzi. Zawsze go do nich ciągnęło. Spowiadał, rozmawiał, chodził do chorych. Nigdy nie odmawiał, gdy o to go proszono. Widząc biedę (moralną i materialną), nigdy nie przechodził obok niej obojętnie. Był zawsze uśmiechnięty, dowcipny i gotowy do podjęcia nowych wyzwań. Gdy siły go opuściły i musiał zrezygnować z wyjazdów rekolekcyjnych, założył stronę internetową . Przez nią propagował nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego, do Najświętszego Serca Pana Jezusa, do Andrzeja Boboli, św. Faustyny, bł. Michała Sopoćki i Jana Pawła II . Ci ostatni byli jego ulubionymi świętymi.
Ostatnie lata życia spędził w kaliskim klasztorze. Wejście do kościoła, Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego, znajdowało się praktycznie po drugiej stronie korytarza, przy którym był jego pokój. Bardzo to sobie cenił. Można go było spotkać w kościele każdego dnia rano, w dzień i późno w nocy.
W pokoju o. Zdzisława, na ścianie wisiał wielki obraz Jezusa Miłosiernego. Paliło się przy nim nieustannie światło, a obok były relikwie „ulubionych” świętych. W pobliżu, dosunięta do ściany, stała wielka, profesjonalna - gilotyna introligatorska. Ile materiałów misyjnych, rekolekcyjnych i innych zostało na niej pociętych i karmiło pobożność wiernych - tylko Bóg jeden to wie.
Pan Bóg na pewno przyjął swojego misjonarza z radością i zaprosił na Ucztę Miłosierdzia, jakiej nawet nie potrafił sobie wcześniej wyobrazić. Znakiem tego może być fakt, że o. Pałubicki zmarł w tym samym dniu co św. Klaudiusz La Colombiere (jezuita, spowiednik św. Małgorzaty Alacoque, wielki propagator Nabożeństwa do Serca Pana Jezusa) i bł. Ks. Michał Sopoćko (spowiednik św. Faustyny Kowalskiej, propagator Nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego). W tym dniu przypadają również imieniny św. siostry Faustyny - miejsce jej urodzin odwiedzał, kiedy tylko nadarzała się okazja. W czasie beatyfikacji bł. Michała Sopoćki śpiewano Godzinki do Miłosierdzia Bożego zredagowane przez o. Pałubickiego, z muzyką kompozytora, którego on znalazł i nakłonił do napisania melodii.
Potrzebujemy dziś, jak nigdy, takich kapłanów, zakonników i misjonarzy, jak o. Zdzisław Pałubicki SJ. Jego niezwykła historia pokazuje, że przypadków w życiu nie ma, wszystko ma sens i cel.

                                                                                                                                                                                                                          o. Henryk Droździel SJ, Białystok, 19.02.2019

Procesja z okazji Uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kalisz, Plac św. Józefa, 2013 r.