IMIENINY PREZYDENTA KACZOROWSKIEGO

Zbliżają się imieniny ostatniego Prezydenta RP na uchodźctwie - Ryszard Kaczorowskiego - białostoczanina. Obchodził je 3 kwietnia. Gdyby żył, to w listopadzie świętowalibyśmy jego setne urodziny.
Wracam pamięcią do Londynu, do parafii Matki Miłosierdzia na Willesden Green. Tam go poznałem i jego małżonkę, panią Karolinę Kaczorowską. Dom pary prezydenckiej znajdował się przy sąsiedniej ulicy, która biegnie równolegle do Walm Lane, przy której mieści się kaplica parafialna i siedziba naszej jezuickiej wspólnoty. Pan Prezydent, gdy był w domu, zawsze przychodził do nas na Mszę św.
Przeglądam pamiątki, jakie zachowałem po Nim. Wśród nich jest jedna szczególna – list. Jest zaadresowany charakterystycznym pismem Prezydenta. Nosi datę 3 kwietnia 2010 roku. Stempel Royal Mail na kopercie potwierdza, że został wysłany 6 kwietnia, o 6.41 PM. Trzy dni potem, 10 kwietnia, po dziewiątej rano, dowiedzieliśmy się o katastrofie w Smoleńsku. Zginęli w niej obaj prezydenci Rzeczpospolitej, aktualny - prezydent Lech Kaczyński i były - prezydent Ryszard Kaczorowski, wraz z towarzyszącymi im osobami. Pozostał ból i pamiątki.
List będący odpowiedzią na życzenia imieninowe zamieszczam poniżej. Kilka zdań w nim zawartych pokazuje wyjątkowy charakter człowieka, dla którego Bóg, Honor i Ojczyzna nie były tylko pojęciami.
Dla każdego człowieka i dla każdej społeczności ważne są osoby, które darzy się szacunkiem i od których można się wiele nauczyć, zwłaszcza w trudnej dziedzinie, jaką jest miłość do Ojczyzny. O takich osobach nie wolno zapominać.

o. Henryk Droździel SJ, Białystok, 2.4.2019

 

N.B. Fotografia została zrobiona w Kaliszu, w pokoju gościnnym Klasztoru Jezuitów, dnia 4 lipca 2009 r. Na zdjęciu: b. Prezydent RP Ryszard Kaczorowski z małżonką Karoliną oraz o. Henryk Droździel SJ, dyrektor Domu Formacji Duchowej i przełożony klasztoru.