35-LECIE WŻCH W LUBLINIE

Główne uroczystości 35-lecia lubelskiej WŻCh rozpoczęły się 14 czerwca 2019 roku, w piątek wieczorem, a zakończyły 16 czerwca, w niedzielę, wspólnym obiadem. Z białostockiej wspólnoty uczestniczyła w nich 18 osobowa delegacja, która udała się na świętowanie wynajętym małym autobusem. Chcieliśmy w ten sposób odwdzięczyć się przyjaciołom z Lublina za ich obecność u nas rok temu. Wykorzystaliśmy okazję, aby po drodze odwiedzić Sanktuarium Maryjne w Ostrożanach, prawdziwą stolicę Podlasia – Drohiczyn oraz w drodze powrotnej Górę Grabarkę. Liczyliśmy na to, że kilkudniowe przebywanie „pod jednym dachem” pozwoli nam jeszcze bardziej się poznać, zintegrować i nacieszyć swoją obecnością. I…nie zawiedliśmy się.

Lublin wszystko doskonale przygotował.

Pierwszy dzień pozwolił nam spotkać się lublinianami oraz z członkami wspólnot WŻCh z innych miast Polski. Zwieńczeniem dnia była Eucharystia w kościele akademickim z piękną homilią o. Rafała Sztejki SJ, asystenta kościelnego lubelskiej wspólnoty. Drugi dzień był podzielony na cześć wspomnieniowo-wykładową oraz turystyczno - grillową. Najpierw lubelska wspólnota przedstawiła za pomocą prezentacji multimedialnej i świadectw ważniejsze wydarzenia ze swojej 35-letniej historii, potem były świadectwa wcześniejszych asystentów kościelnych Wspólnoty (o. Z. Kwiatkowskiego i o. P. Twardeckiego). W dalszej części wysłuchaliśmy konferencji o. R. Sztejki na temat „Wyzwania dla Kościoła w świecie współczesnym” i o. Henryka Droździela SJ, naszego asystenta kościelnego „Przejrzyj się w lustrze. Wczesnochrześcijańskie inspiracje dla WŻCH.”. W międzyczasie można było oglądać wystawę kilkunastu ikon napisanych przez Teresę Zembrzycką. Mszy św. w południe przewodniczył o. Adam Schulz SJ. W tym czasie myśleliśmy ciepło, także o Joli Żero-Grochowskiej, naszej koordynatorce lokalnej, z okazji Jej imienin. Punktem kulminacyjnym był występ męskiego chóru Bas Canto z Niemców (miejscowość pod Lublinem), z którym zaśpiewaliśmy całym zgromadzeniem (ponad sto głosów) w cudownej harmonii kanon pt. „Magnificat anima mea Dominum”. Na wielu twarzach widać było łzy wzruszenia.

Po południu zwiedzaliśmy z przewodnikiem zabytki Lublina. Byliśmy, a jakże, w kaplicy zamkowej Trójcy Przenajświętszej. Doświadczyliśmy ponad 30 stopniowego skwaru i smaku doskonałych lodów. Zwieńczeniem tej części był wspólnotowy grill - późnym wieczorem na placyku przed kościołem akademickim. Wspólnota Lubelska przyjęła nas bardzo gościnnie, a my daliśmy się ugościć i czynnie współpracowaliśmy, połykając smakołyki z grilla, wyśmienite ciasta (tort Jubileuszowy był doskonały), rozmawiając i śpiewając. Dopisała pogoda i humory.

Rozchodziliśmy się na nocleg zadowoleni i pełni wrażeń.

Niedziela, choć to radosny dzień świąteczny, dodatkowo Uroczystość Trójcy Przenajświętszej, podszyta była świadomością, że oto niedługo przyjdzie się rozstać. Zostawiliśmy jednak te niewesołe myśli z bagażami w autobusie i razem ze wszystkimi ruszyliśmy zwiedzać czarujące klimaty ogrodów, parków, domków, kamienic i pałacyków w Muzeum Wsi Lubelskiej. Na zakończenie spaceru uczestniczyliśmy we Mszy św. w drewnianym kościółku, który został tu przewieziony i tylko w wyjątkowych okazjach, jak ta, otwiera swoje podwoje i można tam celebrować Mszę św.. Atmosfera tego miejsca, wzniosłość wydarzenia eucharystycznego i słowa celebransa (o. Z. Kwiatkowskiego) przypominające, że miłość jest najważniejsza, wzruszyły wszystkich. Potem były podziękowania w kościele i podziękowania w czasie obiadu, aż nadszedł czas pożegnania. Ostatnie słowa „Do zobaczenia za rok w Poznaniu” wybrzmiały na parkingu przed muzeum, gdy nasza i kaliska wspólnota domykały bagażniki swoich samochodów. Jeszcze ostatnie podanie sobie rąk, uściski i…ruszyliśmy każdy do swojego domu.

Po drodze mieliśmy czas, aby zatrzymać się i wejść na Górę Grabarkę. Cerkiew niestety była dla nas zamknięta. Jednak i tak warto było się tam zatrzymać. Około godz. 20-tej, jak zaplanowaliśmy, dotarliśmy na Południową. Pan Bóg był dla nas bardzo łaskawy. Dopisały humory, zdrowie i pogoda. Mamy co wspominać. Cieszyliśmy się z 35-lecia WŻCh w Lublinie. Przy tej okazji jeszcze raz z uśmiechem radości i rozrzewnieniem, wspominaliśmy nasz jubileusz z przed roku. Może daliśmy początek nowej tradycji spotkań, innych niż dotychczas, ale bardzo owocnych i potrzebnych, aby bardziej „kochać i służyć”.

.

WŻCHMagnificat

Białystok, 17.6.2019 r.