KATARZYNA JACHIMOWICZ - ŚWIADECTWO

Pani Katarzyna jest lekarzem rodzinnym z Białegostoku. Wraz z mężem, także związanym z medycyną,  wyjechali w celach zawodowych do Norwegii. W internecie można doczytać szczegóły o tym, jak zagrożona zwolnieniem z pracy, z powodu odwoływania się w praktyce lekarskiej do klauzuli sumienia, nie dała się zastraszyć politycznej poprawności i na drodze sądowej (sprawa oparła się o Sąd Najwyższy Norwegii) dopięła swego. Jej nieugięta postawa ośmieliła wielu w dochodzeniu swoich praw. Działo się to w tym samym prawie czasie, gdy w Polsce klauzula sumienia również była mocno atakowana przy wsparciu poprzedniej ekipy rządzącej. Wydaje się, że pewnym środowiskom, nie tylko w Norwegii ale i w Polsce,  nadal zależy na jej zniesieniu lub ograniczeniu. Dokonuje się to taktyką małych kroków.

Podczas spotkania w Domu Jezuitów, białostocka lekarka opowiadała o motywach swego działania i o trwaniu przy wartościach, które przyjęła i są związane z Jej katolicką wiarą. Największe i pierwsze wsparcie otrzymała nie od katolików (tu długo była cisza wśród słuchających) ale od Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Lekarzy w Norwegii składające się w  większości z  protestantów. Opowiadała o szukaniu i znajdowaniu z nimi „wspólnego” języka; o tym, jak codzienna „Modlitwa w drodze” i doświadczenia wyniesione z ignacjańskich Ćwiczeń Duchownych pomogły jej wytrwać w chwilach wahania i osamotnienia; o wsparciu modlitewnym zakonów klauzurowych w Polsce, a później miejscowego biskupa; o „cudach”, które pozwoliły jej na przejście kolejnych etapów (bardzo kosztownych) w dochodzeniu przed sądem swoich praw.

Prawie dwu i półgodzinne spotkanie, połączone ze Mszą św., na długo zapamiętają jego uczestnicy. Piękna i pełna Bożej mądrości postawa p. Katarzyny Jachimowicz, jej męża i wspierających ją osób, pokazuje jak ważne jest  aktywne zaangażowanie świeckich w sferę publiczną, w troskę nie tyle o swoje prawa, ale o autentyczną wolność, także od modnej akurat ideologii, dla wszystkich, dla których jest ona fundamentalną wartością. Bez wolności nie ma przecież prawdziwej miłości. Miejmy nadzieję, że nadarzy się okazja, aby nasz dzisiejszy Gość mógł się spotkać z większą liczbą białostoczan, ale już poza sezonem wakacyjno-urlopowym. Warto na to poczekać.

WŻCH Magnificat Białystok, 5.8.2019 r.