ENTUZJAZM I NOWA WSPÓLNOTA PARAFIALNA

Dwa tygodnie wcześniej, przed inauguracją nowej jezuickiej parafii, członkowie Białostockiej WŻCH z oddaniem brali udział w jej przygotowaniach pod kierownictwem ojców jezuitów. Gdy tylko pomieszczenia tymczasowej kaplicy w Dolinie Cisów zostały odmalowane, popołudniami, po zawodowej pracy i w soboty gromadziliśmy się tam doprowadzając to miejsce do używalności. Każdy szybko znajdował swoje stanowisko pracy, czy przy szorowaniu ogromnych okien, czy podłóg, ustawiania mebli i wycierania ich z kurzu – a było co szorować. W pracy pomagaliśmy sobie nawzajem, a w przerwach radziliśmy się lub planowaliśmy dalsze czynności. Z wdzięcznością Panu Bogu rozpoczynaliśmy i kończyliśmy pracę modlitwą, odmawiając Koronkę do Miłosierdzia Bożego, czy też cząstkę Różańca.

Zapał mieliśmy ogromny. Pierwszego dnia zaplanowanej pracy przyszło nas około 20 osób. Nawet zabrakło narzędzi.

Tego nie spodziewali się nasi jezuici, ale i sami wżch-owcy wiedząc, jak wiele osób we wspólnocie nie ma możliwości ( z różnych powodów) podjąć się takiego wyzwania. We wspólnym zaangażowaniu towarzyszył nam wesoły, pogodny nastrój, dużo żartowaliśmy. Jedną z sobót nawet przywieźliśmy z naszych domów „co nieco” do grillowania, zapraszając do posiłku inne osoby razem pracujące. I tak w rekordowym tempie (niecałe dwa tygodnie), pomieszczenia zmieniały swój wygląd nie do poznania - wypiękniały. Czuliśmy, że mamy wsparcie z NIEBA, a szczególnie św. Stasia Kostki - patrona tej parafii.

Braliśmy też czynny udział w uroczystej liturgii, jak też przygotowaliśmy świąteczne przyjęcie dla uczestników inauguracji nowej parafii. Uwagę wszystkich przykuły piękne stoły - z obrusami w kolorach kremowo – czerwonych, z wazonami jesiennych kwiatów, ciastem przyniesionym przez różne osoby i wspólnoty, owocami, kawą i herbatą, czy też innymi napojami. Niczego nie brakowało. Zostało nawet do poczęstowania parafian obecnych na pierwszej niedzielnej eucharystii.

W tych wydarzeniach towarzyszyliśmy ojcom jezuitom przez cały czas gotowi do pomocy z wyboru i pragnienia. Nie odstępowało w nas poczucie dumy i radości. Dumy – bo zostaliśmy włączeni przez tego który „JEST” w to nowe jezuickie dzieło, włączeni w nowe Pana Boga dzieło na Podlasiu. Radości – doświadczaliśmy między sobą przyjaźni, bliskości, współpracy i urzeczywistnienia w konkrecie ignacjańskiego „ Kochać i służyć we wszystkim”.

WŻCH Magnificat, Białystok, 23.09.2019 r.

 

Zdjęcia: Jolanta Żero-Grochowska