ŁOWCY GWIAZD

W telefonie zabrzęczał sygnał, że przyszedł SMS, mówię więc: Niech wejdzie.

Wszedł i podał mi takie oto -

ZAPROSZENIE


Karnawałowe spotkanie iście filmowe odbędzie się w najbliższą sobotę 18 stycznia przy Południowej o godz. 17.58.  Co Ciebie czeka?

 

- niesamowity wieczór w doborowym, wyselekcjonowanym towarzystwie

- być może nowe perspektywy życiowe (jak pomyślnie przejdziesz zdjęcia próbne)

- możliwość wygrania cennej nagrody (ale będziesz się cieszyć…)

Oczekujemy, że przyjdziesz umyty, wystrojony i z wałówką.

Jeżeli nie przyniesiesz  kaczki z jabłkami, schabu bez kości z morelami lub szczupaka faszerowanego, to weź ze sobą coś z poniższej listy:

- 374,5 g tatara wołowego z cebulą i ogórkiem 

-421,8 g sałatki o dowolnym składzie

- 200 g galarety wieprzowej lub drobiowej  

- tuzin jajek a la Ola

Lub sam wymyśl coś pysznego o odpowiednio wyważonej gramaturze.

Czekamy na Ciebie.  Przyjdź, żebyś nie żałował

Firma „KEFAS”

Uznałam, że propozycja jest z gatunku tych nie do odrzucenia i stawiłam się w odpowiednim czasie na Południowej. A tam…

Zaczęło się odlotowo…  w rytm piosenki Cleo:


„W dzień nie szukaj gwiazd, one nocą są, Tobą, mną, kiedy wszyscy śpią.
 W dzień nie szukaj gwiazd, one nocą są, Tobą, mną … oooooo !!!!!!!”

A potem było już tylko lepiej…   Wszyscy poprzebieraliśmy się w karnawałowe stroje (również przygotowane przez Firmę „Kefas”)

 

Każdy mógł wziąć udział w castingu… I wygrać bilet na Galę rozdania Oscarów.

Wygrała Jola – tylko czy uzyska zgodę odpowiedniej władzy na wyjazd ? Andrzej uśmiechał się zagadkowo…

Bufet, jak zwykle, obficie zaopatrzony…

 

 

Humor wszystkim dopisywał. Były tańce, śpiewy chóralne i solowe pod kierunkiem Marzenki:

„Nadnaturalni, nieprzemijalni, pełni sił.
Choć niewyspani, mamy to za nic. Noc to my!

Ponieważ kalorie najlepiej spalać w tańcu, Marzenka  była niestrudzonym wodzirejem.

Po kilku godzinach zabawy do upadłego, odpoczywaliśmy przy oglądaniu filmu „Czarowny kwiecień”.

Jest teraz co wspominać…  I przypomniał mi się refren starej piosenki:

„Bo fantazja, fantazja, fantazja jest od tego,

Aby bawić się, aby bawić się, aby bawić się na całego!”

Wystarczy dosypać ziarnko fantazji – i zabawa jest „na całego”. Wspólnota „Kefas” dokonała tego! Brawo  i  Bis !

 

I BARDZO WIELKIE DZIĘKUJĘ !!!

Notowała w pamięci i w sercu:  Irenka z „Arki”

W kilku słowach:  Firma  „Kefas”  to  jest   FIRMA !!!

 

WŻCH Magnificat

Białystok, 01.02.2020 r.