BÓG MNIE KOCHA I PROWADZI

Na rekolekcjach utkwiło mi w pamięci to, że Bóg przemawia do mnie „Nie lękaj się, Ja jestem z tobą”, że nie opuszcza nawet grzesznika. Nakłania do przychodzenia do Niego z każdą sprawą, nawet drobną. Przedtem starałem się modlić do Boga, lecz bałem się Go, myślałem o Bogu jako o srogim Ojcu, zawsze starałem się modlić przez osobę Pana Jezusa, Maryi, św. Rity, św. o. Pio itp. Myślałem, że przez Ich wstawiennictwo łatwiej mi będzie dotrzeć do Pana Boga. A tu Bóg mówi, żeby się nie lękać i modlić się do Niego z każdą sprawą, bo jest naszym Ojcem, kocha wszystkich ludzi grzesznych i ludzi wierzących jednakowo, jako swoje dzieci. Na początku rekolekcji Bóg wyznaczył mi zadanie, abym był wolontariuszem w hospicjum. Podczas medytacji doznałem jakby Pan Bóg mówił mi, żeby służyć w hospicjum na ul. Starobojarskiej. Bałem się zawsze szpitala i nie mogłem patrzeć na ludzi cierpiących. Pytałem Boga czy naprawdę chce, abym posługiwał jako wolontariusz. Myślałem, że ta rozmowa z Panem Bogiem nie dojdzie do skutku, bo nie podołam zadaniu. Mówiłem, że nie bardzo chcę, ale w końcu wyznałem: niech stanie się wola Twoja, a nie moja i już na drugi dzień dostałem sms-a od osoby ze wspólnoty, że zaczął się kurs wolontariatu i są jeszcze wolne miejsca, w tym właśnie hospicjum, o które się spierałem z Panem w medytacjach. Zostałem utwierdzony, że jest to wolą Bożą i nie mogłem odmówić Panu Bogu, więc zapisałem się na ten kurs.

Te rekolekcje pokazały mi, że Pan Bóg przychodzi z miłością do każdego człowieka i pragnie, żeby mu zaufać i kochać Go, jak On kocha wszystkich nas. Amen.

                                                                                     Grzegorz

Białystok, 15 IV 2020r.