WSPÓLNOTOWE REKOLEKCJE W ŻYCIU CODZIENNYM

Członkowie wspólnoty białostockiej od 16 maja do 5 czerwca uczestniczyli w rekolekcjach w życiu codziennym pod hasłem „Maryja naszą towarzyszka życia”. W ich ramach organizowane były msze święte transmitowane na YouTube i w kaplicy pod wezwaniem Św. Stanisława Kostki w Dolinie Cisów. Po mszy świętej uczestnicy zapoznawali się z tematyką tygodniowych rozważań, a w kaplicy zorganizowane były grupki dzielenia - w innym składzie niż własna wspólnota podstawowa. Konferencje można było odsłuchać na YouTube, a prowadziła je Iga Pozorska. Spotkania z towarzyszem duchowym odbywały się raz w tygodniu w formie zdalnej. Towarzyszyły nam osoby z krajowej WŻCh. Odpowiedzialnym za zorganizowanie towarzyszy duchowych był Grzegorz Gabor z Torunia. Spotkania superwizyjne prowadzone były przez asystenta wspólnoty - ks. Łukasza. Zapisanych było 17 członków wspólnoty, którym towarzyszyło duchowo 7 osób.

Informacje i zdjęcia: Sylwia Szliserman, WŻCh Białystok

 

ŚWIADECTWO JEDNEJ Z UCZESTNICZEK

Bardzo jestem wdzięczna, przede wszystkim księdzu Łukaszowi, który zorganizował nam te rekolekcje, Wspólnocie z Torunia za współpracę i modlitwę oraz wszystkim, którzy wspierali nas modlitwą i ofiarnością. To był Czas Łaski. Cieszę się, że mogłam w nich stanąć po tej „drugiej stronie”, poczuć się jak rekolektant, na własnej skórze odczuć, jak to jest odprawiać je w życiu, powierzając się zupełnie nieznanej wcześniej osobie towarzyszącej. Jak niełatwo jest zachowywać pomocne Addycje i jak wiele łask przynosi wierność. Teraz będę bardziej współodczuwać sytuacje, gdy przyjdzie mi towarzyszyć innym.   Łaską i radością jest przeżywanie tych rekolekcji we Wspólnocie i w tym miejscu – w Kaplicy Jezuitów, gdzie okazało się, że mamy miejsce i na Eucharystię, i na spotkania w małych grupach, i na wspólne świętowanie. Czuję się tutaj jak w domu, u Jezusa i Maryi, wśród przyjaciół w Panu. Dziękuję wszystkim: za uśmiech, troskę, pomoc, modlitwę, nasze zjednoczenie na tej drodze w serdecznej bliskości. Dziękuję naszym ojcom jezuitom za wsparcie modlitwą i wszelką potrzebną posługą.   Rekolekcje te pomogły mi odnaleźć się w mojej codzienności i uporządkować ją. Przyniosły wyciszenie wewnętrzne, pokazały jak wprowadzić ład w korzystaniu z mediów. Dokonało się to z wielką łatwością, jakby bez mojego wkładu czy wysiłku. Przez cały czas miałam głęboki pokój serca, mimo że przychodziły czy też odzywały się różne „natręty”. W sumie te doświadczenia też były pomocne, ponieważ w coraz głębszej ciszy serca mogłam usłyszeć i doświadczyć spychane czy też zagłuszane prawdy o sobie.   W medytacjach patrzyłam na moją codzienność, w powierzeniu się Maryi. Z łatwością, którą odczytuję jako łaskę, ustalił się trwały i harmonijny porządek dnia, większe wyciszenie, opanowanie niektórych zastarzałych nawyków, uporządkowanie serca i życia. Mocno czułam wsparcie modlitwy osłonowej, które upraszało Boże łaski i sprawiało, że to porządkowanie codzienności i serca z Maryją, stawało się naturalne, wewnętrznie zgodne, jakby bez wysiłku woli, a z pragnienia serca. Po prostu - przychodzi i jest, samo się porządkuje. To dar miłości i łaski Boga, przez Maryję. Co z tych rekolekcji chcę i mogę przenieść dalej, w codzienne życie? Poznałam Maryję bardziej sercem i pragnę iść dalej, powierzając się Jej towarzyszeniu. Chcę naśladować kontemplacyjną postawę Maryi na weselu w Kanie Galilejskiej („Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”). Chcę „widzieć, słuchać, patrzeć co czynią, wyciągnąć pożytek”, rozmawiać o tym z Maryją, z Jezusem, wypełniać Jego słowo. Pragnę uczyć się tego od Niej, przeżywać z Nią ciszę cierpienia, w której najgłębszą modlitwą jest „Jezu, ufam Tobie”.   Bardzo dziękuję też mojej osobie towarzyszącej, Dorocie Gabor, za modlitwę, troskę, cierpliwe i głębokie słuchanie, własne świadectwo, za życzliwość, która mi bardzo pomogła w otwarciu, za wszelkie pomocne inspiracje i światła. Serdeczne Bóg zapłać!

 Irena, WŻCh Białystok