Z LONDYŃSKĄ WŻCH W RÓŻANYMSTOKU PO RAZ PIĄTY

Zawierzenie Matce Bożej Różanostockiej to tradycja zapoczątkowana w 2017 roku przez grupę przyjaciółek, do której należy Tereska Siwicka (Wspólnota Magis). Od samego początku objęła ona ich rodziny, rodzeństwo, przyjaciół, osoby znajome oraz przebywające w tym czasie w Różanymstoku, a pragnące przyłączyć się do naszej modlitwy. W „Zawierzeniu” od samego początku bierze udział WŻCh z Białegostoku.

W tym roku „Zawierzenie” odbyło się po raz piąty. Hasło „Kościół, jako Dom” wykrystalizowało się przy okazji całorocznych przygotowań. W programie była Msza św. o 13.15 przed cudownym obrazem Matki Bożej Różanostockiej z okolicznościową homilią i odnowienie Zawierzenia (wg. tekstu z 2017 roku). Na zakończenie każdy mógł osobiście złożyć różę przywiezioną dla Matki Bożej (to nasza tradycja). Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił o. Henryk Droździel SJ, nasz dawny asystent. Wszystko odbyło się zgodnie z planem w podniosłej, pełnej pokoju atmosferze, której sprzyjał piękny wystrój świątyni, rozświetlonej południowym światłem słonecznym i klimat, który stworzyły osoby przybyłe na „Zawierzenie”.

Wszyscy obecni, także przypadkowi pielgrzymi, znaleźli się tu z potrzeby serca. Wszystkich złączyła miłość do Maryi, wzajemna przyjaźń i życzliwość. Nic więc dziwnego, że wszystkim towarzyszyło nieodparte wrażenie, że zostaliśmy tu zaproszeni przez Maryię i że to JEST nasz DOM. To przeczucie udzieliło się także obecnym z nami pielgrzymom, którzy dziękowali za możliwość zawierzenia się razem z nami. My głęboko wierzymy, że nie był to przypadek. W życiu nie ma przypadków, są tylko w gramatyce.

Życzliwość Kustosza Sanktuarium i księży salezjanów w Różanymstoku sprawiła, że piknik odbył się w pięknej scenerii domu zakonnego na obszernym tarasie z widokiem na okoliczne pola. Wszyscy obecni na Mszy św. byli zaproszeni do wspólnego stołu, a kto chciał, mógł dołożyć się do darów na stole. Szczególnie hojna okazała się, jak zwykle, wspólnota WŻCh z Białegostoku. (Ignacy, Kefas, Magis).

Radości ze spotkania, rozmów, wspólnych zdjęć i niepowtarzalnej świątecznej atmosfery zabarwionej sierpniowym ciepłem popołudniowego słońca nie sposób opisać. Także smaku salezjańskiej kawy, którą nas poczęstowano. Rozstawaliśmy się z radością, żalem i … nadzieją na kolejne spotkanie, za rok.

Fot. J.Ż-G

Białystok, 05.09.2021, WŻCH Magnificat

 

NB. Poniżej treść maila od o. Henryka z podziękowaniem dla naszej Wspólnoty

Na ręce Sylwii Szliserman

Do wszystkich członków Magnificat — WŻCH Białystok

Kochani, Bardzo dziękuję za spotkanie w Różanymstoku. Żałuję, że nie udało się spotkać obu Wspólnotom (białostockiej i londyńskiej) także w innym czasie. Niestety z tej racji, że mieliśmy dla siebie tylko jeden dzień, pozostałe były związane z przyjazdami i odjazdami, było to niemożliwe. Może przyszły rok na to pozwoli.

Dziękuję za przybycie na „Zwierzenie” po raz piąty (to już tradycja!), za pełną radości obecność, za troskę o potrzebujących transportu, za hojne dary na stół piknikowy, za udział i czynne zaangażowanie w przebieg liturgii, a przede wszystkim za wspólnotę modlitwy. Niech Pan Was wszystkich błogosławi, a przez Was, waszych najbliższych. Do tego błogosławieństwa dołączają się modlitwy i podziękowania wszystkich, których wasza serdeczna obecność dotknęła.

W Uroczystość MB Częstochowskiej odprawiłem Msze św. za całą Wspólnotę WŻCh w Białymstoku.  

Z pozdrowieniem –  

H. Droździel SJ  

27.08.2021 r.