Carlo Maria Martini, Spotkania z Biblią, Wydawnictwo „M”, Kraków 2001, ss.8-10

 

W jaki sposób wykorzystać tekst biblijny do rozmyślania, które zamieni się w modlitwę, a w konsekwencji w konkretne uczynki?

Jest to pytanie, na które usiłuję odpowiedzieć od bardzo dawna; pytanie, które nieustannie się odnawia, nieustannie powraca.


Przedstawię krótko kilka słów-kluczy, którymi będę się posługiwać. Są to słowa łacińskie, ponieważ nie jest łatwo znaleźć w języku włoskim odpowiedniki oddające we właściwy sposób ich znaczenie: lectio, meditatio, contemplatio, oratio, consolatio, discretio, deliberatio, actio. Są to słowa, które pozwalają mi zrozumieć, w jaki sposób następuje przejście od tekstu biblijnego do życia przez modlitwę i kontemplację.

1. Lectio (czytanie) – polega na wielokrotnym odczytaniu fragmentu tekstu biblijnego i podkreśleniu w nim elementów nośnych, dynamicznych, budowy, bohaterów, wydarzeń, przymiotów zdarzeń, kontekstu bliższego i dalszego, tekstów pokrewnych. Jest to zatem ogromna praca, która ma za cel odpowiedzieć na proste pytanie: co mówi ten tekst? Wielokrotnie zauważałem, zarówno w kaznodziejstwie jak i w homiletyce, że często - chcąc wyrazić jakąś myśl – wychodzi się od fragmentu Pisma Świętego, uwazając, że jest on oczywisty. Zapomnia się przy tym zupełnie o istotnym i absolutnie nieuchronnym pytaniu: co ten fragment mówi?

Badany w ten sposób tekst, czytany i słyszany uprzednio choćby i sto razy, ukazuje się jak nowy. Dlatego też polecam młodzieży czytanie Pisma Świętego z ołówkiem w ręku i podkreślanie występujących w nim osób, wydarzeń, idei, wartości. I nie jest do tego bynajmniej konieczna – skądinąd ważna – wiedza z zakresu retoryki. Chciałbym, aby każdy chrześcijanin nauczył się tego ćwiczenia lectio, każdy młody człowiek; jest to pierwszy jakże ważny stopień.

 

2. Meditatio (rozmyślanie) jest drugim stopniem. Polega on na ciągłym poszukiwaniu wartości trwałych, niezmiennych lub też przesłania tekstu. Odpowiada na pytanie: co ten tekst nam mówi? Jakie niezmienne wartości niesie on ze sobą poprzez historię?

 

3. Za stopniem meditatio następuje niezwykle delikatne przejście: działalność człowieka – kierowana, rzecz jasna, poprzez łaskę (jeśli chce się dojść do modlitwy) – jest stopniowo zastępowana przez działalność Boga. Jest to moment zwanycontemplatio (kontemplowanie); moment w którym znajdujemy się naprzeciwko tajemnicy, z której narodził się dany fragment biblijny; tajemnicy Boga – Miłości; tajemnicy Chrystusa i Ducha obecnego i działającego w historii. Tekst mówi do mnie, dla mnie, nie jest już zatem tylko nośnikiem idei powszechnych.

 

4. Oratio (modlitwa) jest czwartym stopniem, na którym to rozpoczyna się mój dialog z Panem Jezusem - jego punktem wyjścia jest tekst biblijny. Przychodzi mi w tym momencie na myśl bardzo prosta definicja Św. Terasy z Avila: Modlitwa nie jest niczym innym jak intymnym stosunkiem przyjaźni, rozmową z Tym, o którym wiemy, że nas kocha”. Dopiero w tym momencie rozpoczyna się rozmowa z Jezusem.

 

5. Z oratio rodzi się consolatio (pocieszenie, zachęta, wezwanie): pojęcie, które samo w sobie wymagałoby dłuższego wytłumaczenia. Ja używam go w sensie paraklesi nowotestamentalnej: w sercu człowieka odczuwa się radość i podobieństwo do postaw ewangelicznych proponowanych przez przesłanie tekstu, odczuwa się dotyk Boga.

 

6. Kolejnym stopniem jest discretio (rozróżnienie) albo discernimento (rozeznanie, rozsądzenie). Polega on na wyraźnym dostrzeżeniu różnicy pomiędzy wartościami i błahostkami, wartościami ewangelicznymi i ich imitacjami. Dotyk Boga jest tutaj mocniejszy; przeważa moment mistyczny.

 

7. Discretio zmienia się w deliberatio (narada), w wybór uczynków i stylu życia w pełni zgodnych z Ewangelią.

 

8. Ostatnim stopniem jest actio (czyn): konkretna realizacja jakiegoś uczynku, który zmienia serce, nawraca życie.

 

Nie wiem czy udało mi się jasno wyrazić to, co nazywam mostem, mostem zbudowanym na ośmiu filarach, który powolutku prowadzi od analizy tekstu do transformacji życia. Interesuje mnie praktyczna metoda, która zmieni mnie wewnętrznie - właśnie metoda mostu na ośmiu filarach.