Pochłaniając kolejną porcję lektur z racji mego zawodu i zainteresowań, zwracam ostatnio szczególną uwagę na temat naszych rekolekcji. Wynotowuję to, co o wolności znajdę. Moją uwagę przykuły wypowiedzi francuskiego pisarza, autora bestsellerowego "Oskara i pani Róży" - Erica -Emmanuela Schmitta -  znalezione w ostatnim jego utworze "Małe zbrodnie małżeńskie". Chcę się nimi podzielić, gdyż warte są zastanowienia.

 

WOLNOŚĆ

  • Czym jest wolność bez zaangażowania? To wolność pusta, jałowa, nieuchwytna, wolność, która niczego nie wybiera, wolność niezdecydowana, wolność prewencyjna.

Mężczyźni bardziej marzą o wolności niż z niej korzystają, trzymają ją zazdrośnie na półce, zamiast jej używać. A ona usycha, kurczy się i umiera na długo przed nimi.

Bo wolność wtedy tylko istnieje, kiedy się z niej korzysta.

ZAUFANIE

  • Zaufanie to nie jest coś, co się posiada. To coś, czym się obdarza. "Darzy się" zaufaniem.

  • Ide na spotkanie siebie, ale czy w dobrą stronę?

MIŁOŚĆ

  • Żeby uczucie (miłości) trwało, trzeba zgodzić się na niepewność, wypłynąć na niebezpieczne wody, tam gdzie posuwa się do przodu tylko ten, kto ufa, odpoczywać, unasząć się na zmiennych falach zwątpienia, znużenia, spokoju, ale niegdy nie zbaczać z kursu.

Wynotowała: Grażyna