31. Ignacy udziela Ćwiczeń

" Był tam też jeszcze inny Hiszpan, który zwał się Hoces. Przestawał on często z Pielgrzymem a także z biskupem z Ceuty. I chociaż miał on trochę ochoty na odprawianie Ćwiczeń, to jednak nie podejmował się tego. Ostatecznie postanowił przynajmniej je zacząć. Potem po trzech lub czterech dniach Ćwiczeń wyjawił on Pielgrzymowi swoje uczucia. Wyznał mu swój lęk, aby go w Ćwiczeniach nie nauczono jakiejś błędnej nauki, bo ktoś mu tak o tym opowiadał. I dlatego przyniósł ze sobą pewne książki, aby się do nich uciekać, gdyby chciano go w błąd wprowadzić. Odprawił on jednak Ćwiczenia z wielkim dla siebie pożytkiem i w końcu zdecydował się naśladować rodzaj życia Pielgrzyma. On też był tym, który umarł pierwszy ze wszystkich jego towarzyszy" (Autob. 92).

Gdy Ignacy przebywa w Wenecji wiele czasu przeznacza na dawanie Ćwiczeń. Pewien młody człowiek pragnie odprawić Ćwiczenia, ale pod wpływem plotek obawia się, że może zostać wprowadzony na błędną drogę. Mimo wątpliwości w sercu ryzykuje, choć jest dość nieufny. Przystępuje do modlitwy uzbrojony w argumenty i książki. Bóg jednak pomaga mu przekroczyć uprzedzenia, a Ignacy staje się w tym momencie narzędziem Boga. Ostatecznie więc Hoces może odpowiedzieć Chrystusowi pełnią szlachetności. Przeszedł on przez ''wąską bramę" i stał się towarzyszem Jezusa.

"Z Rzymu udał się Pielgrzym do Monte Cassino, aby udzielić Ćwiczeń Duchownych doktorowi Ortizowi. Pozostał tam przez 40 dni i w tym czasie widział bakałarza Hocesa idącego do nieba. Wylał z tego powodu wiele łez i doznał wielkiej pociechy duchowej" (Autob. 98).

Pytania dotyczącego twojego życia:

1. Czy przeżywałeś w twoim życiu duchowym wątpliwości, pokusy, obawy? Czy zdecydowałeś się zakomunikować je twojemu ojcu duchowemu?

2. Czy nie obawiasz się przedstawienia zastrzeżeń odnośnie twego powołania?

3. W czym (odnośnie twojej drogi życiowej) nie jesteś jeszcze zdecydowany?

Memento

"Przywieść sobie na pamięć dobrodziejstwa otrzymane - stworzenie, odkupienie a także dary poszczególne, ważąc (i doceniając) z wielkim uczuciem (miłości), jak wiele uczynił Bóg, Pan nasz, dla mnie; jak wiele mi dał z tego co posiada. A dalej, jak bardzo tenże Pan pragnie mi dać samego siebie, ile tylko może wedle swego Boskiego planu. A potem wejść w siebie samego rozważając, com ja z wielką słusznością i sprawiedliwością winien ze swej strony ofiarować i dać jego Boskiemu Majestatowi, i siebie samego z tym wszystkim, jak ten, co z wielką miłością ofiaruje coś drugiemu (tak mówiąc): Zabierz, Panie i przyjmij całą wolność moją, pamięć moją i rozum, i wolę całą, cokolwiek mam i posiadam. Ty mi to wszystko dałeś -Tobie to, Panie oddaję. Twoje jest wszystko. Rozporządzaj tym w pełni wedle swojej woli. Daj mi jedynie miłość twą i łaskę, albowiem to mi wystarczy" (Ć.D. 234).

Słowo Boże do medytacji - M t 7, 13-14.

32. Ignacy spotyka się z towarzyszami

"W Wenecji miał Pielgrzym do zniesienia jeszcze inne prześladowanie, ponieważ było tam dość ludzi, którzy twierdzili, że został on w Hiszpanii i w Paryżu spalony na stosie "in effigie". Sprawa zaszła tak daleko, że przeprowadzono proces, a wyrok wypadł na korzyść Pielgrzyma. Dziewięciu jego towarzyszy przybyło do Wenecji z początkiem roku 1537. Tu podzielili się na grupki, ażeby służyć w różnych szpitalach. Po dwóch lub trzech miesiącach udali się wszyscy do Rzymu, aby otrzymać błogosławieństwo na podróż do Jerozolimy; tylko Pielgrzym nie poszedł a to z powodu obawy przed doktorem Ortizem i nowomianowanym kardynałem Teatynem. Towarzysze wrócili z Rzymu niosąc przekaz na 200 lub 300 dukatów, które im dano jako jałmużnę na przejazd do Jerozolimy. Oni jednak nie chcieli ich wziąć, chyba tylko w formie przekazu. Potem nie mogąc udać się do Jerozolimy zwrócili je tym, od których je otrzymali" (Autob. 93).

Ileż prześladowań z powodu Ćwiczeń Duchownych, które przynosiły wielkie owoce. Plotki i pomówienia nie zniszczyły jednak dobrego dzieła, ostatecznie zwycięża prawda. Wynik procesu jest we wszystkim pomyślny dla Ignacego.

Dziewięciu przyjaciół przybywa do Wenecji, gdzie zostają przywitani przez Ignacego z wielką radością. Ponad dwa miesiące pracują razem służąc chorym i biednym w szpitalach. Służba najuboższym pomaga im stawać się ludźmi pokornymi.

Jeden z nich, Laynez, który będzie następnym po Ignacym generałem Towarzystwa tak opisuje te wydarzenia: "Pięciu z towarzyszy było w szpitalu dla nieuleczalnie chorych, innych pięciu u św. Jana i Pawła. Pozostawiliśmy studia, aby ćwiczyć się w służbie biednym. Magister Favre udzielał się szczególnie w spowiadaniu; Magister Franciszek Ksawery wyróżniał się w żarliwości, miłości miłosiernej i zwyciężaniu samego siebie: zdarzało mu się znosić nieuczciwość chorych, aby przezwyciężyć siebie". Przyszli jezuici uczą się pokory i przygotowują się, aby być autentycznymi uczniami Chrystusa, który mówił: "Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem" (Mt 11, 29).

Pytania dotyczące twojego życia:

1. Co planujesz odnośnie twojej dalszej formacji osobowej i apostolskiej?

2. Jakie masz plany odnośnie realizacji twoje j drogi życiowej, twojej przyszłości?

3. Jakie miejsce zajmują ubodzy w twoim życiu? Jak dalece interesujesz się ich losem?

Memento

Ignacy napisał do swego brata: "Czyń wiele dobrego biednym, sierotom, potrzebującym. Ten, dla kogo Bóg był tak hojny, nie powinien być skąpy" (Paryż, czerwiec 1532).

Słowo Boże do medytacji - J 13, 1-16.

33. Ignacy otrzymuje wielką laskę

"Szli do Rzymu podzieleni na trzy lub cztery grupy. Pielgrzym szedł z Favrem i Laynezem i podczas tej drogi Bóg szczególnie go nawiedził. Po przyjęciu święceń kapłańskich postanowił, że przez rok nie będzie odprawiał Mszy św. przygotowując się (do niej) i prosząc Matkę Najświętszą, aby go chciała przyłączyć do swego Syna. Pewnego dnia, gdy był w pewnym kościele o kilka mil od Rzymu i modlił się, poczuł taką zmianę w duszy i ujrzał z taką wielką jasnością, że Bóg Ojciec przyłączył go do swego Syna Jezusa Chrystusa, że nie odważyłby się nigdy wątpić o tym, że Bóg Ojciec przyłączył go do Swego Syna" (Autob. 96).

Ignacy z towarzyszami udają się do Rzymu. Mają głębokie przekonanie, że papież Paweł III powie im, jakie są pilne zadania Kościoła i co mają robić. Są bowiem przygotowani do pracy apostolskiej i mogą być posłani przez Papieża na misje w różne strony świata.

Podczas tej wędrówki sam Chrystus wychodzi na spotkanie Ignacego. Gdy ten modli się w kapliczce w La Storta, słyszy wyraźny głos: "Będę dla was łaskawy w Rzymie". Tajemnicza mowa Boga w intymności serca. Ignacy prosił wielokrotnie przez pośrednictwo Maryi, aby Bóg przyłączył go do Swego Syna, do Chrystusa. Otrzymuje teraz wyraźne potwierdzenie, że tak się stało! Jest to szczególna łaska dla Ignacego i jego towarzyszy. Staną się Towarzystwem Jezusowym z woli samego Boga.

Pytania dotyczące twojego życia:

1. Jaką szczególną łaskę otrzymałeś od Boga w twoim dotychczasowym życiu?

2. Czy modlisz się o dar Ducha Świętego, którego Bóg udziela tym, którzy Go usilnie proszą?

3. Czy istnieje coś, co przeszkadza tobie w pełniejszym oddaniu się Bogu do dyspozycji?

Memento

"Kochać Boga to pomagać Mu na tyle, na ile to możliwe. To jest wartością tej miłości" (Bartoli, Życie św. Ignacego, IV, s. 332).

Słowo Boże do medytacji- J 14, 23-28.

34. Apostolstwo Ignacego w Rzymie

"Po powrocie do Rzymu zajmował się niesieniem pomocy duszom. On sam i towarzysze mieszkali wtedy jeszcze w winnicy. Dawał zaś Ćwiczenia różnym osobom w tym samym czasie. Jedna z nich mieszkała przy kościele Matki Boskiej Większej, druga zaś przy Moście Sykstusa... Z pomocą Pielgrzyma i towarzyszy założono w Rzymie kilka dzieł pobożnych jak Dom Katechumenów, Dom św. Marty, Dom Sierot i inne" (Autob. 98).

Ignacy i jego towarzysze zainicjowali w Rzymie kilka dzieł z myślą o ludziach najbardziej potrzebujących i zaniedbanych. Urządzili w swoim domu przytułek dla ludzi cierpiących z powodu zimna i głodu. Opiekowali się Żydami, prostytutkami i dziewczętami znajdującymi się w ciężkiej sytuacji życiowej. Potrafili zmobilizować całą swoją energię, aby wspomagać tych, którzy znikąd nie mieli pomocy.

Oto chronologia ważniejszych działań apostolskich w Rzymie:

Rok 1538 - Papież Paweł III wydaje polecenie Ignacemu i jego towarzyszom wychowania w nauce chrześcijańskiej dzieci z 13 biednych dzielnic Rzymu. Zima 1538/1539 - Jezuici organizują w swoim domu przytułek dla bezdomnych, ratując ich przed śmiercią z zimna i głodu. Oto świadectwo Szymona Rodrigueza: "Szukaliśmy biednych na ulicach i prowadziliśmy do domu. Po umyciu karmiliśmy ich i pielęgnowaliśmy, a później pouczaliśmy w sprawach wiary. Czyniliśmy to wszystko, co było dla nich konieczne, zarówno rzeczy materialne jak i duchowe. Dom był zapełniony (300-400 osób) tak, że brakowało miejsc. Niektórzy kardynałowie i osoby poważne tak to komentowali: ci ludzie zawstydzają nas". Rok 1542 i następne - Powstaje Dom Katechumenów. Zostaje założony Dom św. Marty dla ratowania prostytutek. W prowadzeniu tego domu współpracowali z Ignacym świeccy. Inne dzieło, to internat dla młodych dziewcząt mających trudne warunki materialne, rodzinne, środowiskowe lub osieroconych.

Pytania dotyczące twojego życia:

1. Czy interesujesz się problemami biedy na świecie i w twoim kraju oraz sposobami jej rozwiązania?

2. W jaki sposób łączysz pomoc materialną z pomocą duchową? Czy zawsze troszczysz się o obydwie rzeczy?

3. Co jest zagrożeniem twojego zaangażowania dla innych: aktywizm czy bierność?

Memento

"Tak Bogu ufaj, jakby całe powodzenie spraw zależało tylko od Boga, a nie od ciebie; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał to wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła" (Maksyma św. Ignacego).

Słowo Boże do medytacji - Mt 25, 31-46.

35. Ćwiczenia Duchowne doświadczeniem życia

"Odpowiedział mi (Pielgrzym), że Ćwiczeń nie ułożył całych za jednym razem, ale kiedy zauważył pewne rzeczy w swej duszy, które wydawały mu się pożyteczne, a zdawało mu się, że będą pożyteczne i dla innych, wtedy notował je, na przykład rachunek sumienia przy pomocy linii itd. W szczególności powiedział mi, że zasady wyboru (w Ćwiczeniach) zaczerpnął z tej różnorodności duchów i myśli, których doświadczył w Loyoli" (Autob. 99).

Celem życia Ignacego staje się większa chwała Boga. Pragnie on pociągać innych do takiego życia. Narzędziem pomocnym do tego stają się Ćwiczenia Duchowne, które służą "do przezwyciężenia samego siebie i do uporządkowania swego życia - bez kierowania się jakimkolwiek przywiązaniem, które byłoby nieuporządkowane" (Ć.D. 21).

Ignacy zaczął pisać Ćwiczenia w oparciu o swoje doświadczenia z Manresy. Stopniowo Bóg udzielał mu nowych pouczeń i oświeceń. Otrzymał też szczególny dar rozeznawania duchów. Nie chciał niczego zatrzymywać dla siebie. Pragnął podzielić się tym bogactwem z innymi. Tak powstała książeczka Ćwiczeń Duchownych, którą Ignacy doskonalił aż do ostatnich dni swego życia. Sam udzielił Ćwiczeń wielkiej liczbie ludzi i mógł widzieć wspaniałe tego owoce.

W Ćwiczeniach przekazane są biblijne prawdy: najpierw o stworzeniu (Fundament Ćwiczeń), następnie o grzechu (Tydzień I Ćwiczeń). Potem jest okres poznawania Chrystusa, "aby lepiej Go pokochać i lepiej Mu służyć". W tym celu kontempluje się tajemnice Jego życia (Tydzień II Ćwiczeń), Jego śmierci i Jego zmartwychwstania (Tydzień III i IV). Ćwiczenia kończy "Kontemplacja pomocna do uzyskania miłości". Ćwiczenia są więc szkołą coraz większej miłości, prawdy i pokory oraz wyrzeczenia się siebie, aby przylgnąć do osoby Jezusa Chrystusa, Wiecznego Króla i aby Mu służyć.

Pytania dotyczące twojego życia:

1. W jaki sposób rozważasz Ewangelię, aby poznawać życie Jezusa i przylgnąć do Niego?

2. Czy uczestniczyłeś już w Ćwiczeniach Duchownych? Jeśli tak, to jakie widzisz owoce?

3. Czy dzielisz się doświadczeniem Ćwiczeń z innymi? Czy jesteś w tym roztropny? Czy zachęciłeś kogoś do przeżycia Ćwiczeń?

Memento

"Ćwiczenia zawierają wszystko, co mogę uznać za dobre w tym życiu, są najlepszym sposobem, jaki znam zarówno dla postępu człowieka jak i dobrodziejstw, jakie może uzyskać dla innych" (Ignacy do Doktora Miona, 16 listopada 1536).

Słowo Boże do medytacji - Łk 2, 49 i Łk 8, 19-22.

36. Ignacy założycielem Towarzystwa Jezusowego

"Jego sposób postępowania podczas układania Konstytucji był taki, że codziennie odprawiał Mszę św. i przedstawiał Bogu dany punkt, nad którym wtedy pracował, i modlił się w tej sprawie. A zawsze modlił się i odprawiał Mszę św. ze łzami" (Autob. 101).

Ignacy jest wielkim mistykiem, człowiekiem nieustannie przebywającym w obecności Boga. Jest również prawdziwym liderem, który prowadzi innych w sposób duchowy, ale bez "spirytualizmu" oraz w sposób ojcowski, ale bez "paternalizmu". Pan błogosławi całemu dziełu i przysyła na towarzyszy drogi ludzi o wielkich zaletach: "Laynez ukazuje się jako inteligencja Ignacego, Nadal jako jego serce, Polanco jako jego prawa ręka". Jest to charakterystyka Towarzystwa, które ma być jednym ciałem, pomimo rozproszenia po całym świecie.

Ignacy troszczy się w szczególny sposób o solidną formację swoich ludzi. Jako ojciec duchowy pragnie, aby każdy towarzysz Jezusa był związany ze swoim Mistrzem i Królem wewnętrznym prawem miłości. Czuje się jednak zobowiązany do napisania Konstytucji, aby w przyszłości podtrzymać jezuitów w wiernej służbie Panu. Konstytucje są kręgosłupem Towarzystwa Jezusowego. Wskazują na życie w posłuszeństwie i promocję sprawiedliwości, a wszystko jest "Na większą Boga chwałę".

Pytania dotyczące twego życia:

1. Jak rozumiesz bycie "towarzyszem Jezusa" w służbie sprawiedliwości?

2. Czy znasz osobiście jezuitów? Czy interesowałeś się ich duchowością?

3. Towarzysząc Ignacemu w jego pielgrzymowaniu, co zatrzymasz jako "memento" dla twojego życia?

Memento

"Zabierz, Panie i przyjmij całą wolność moją, pamięć moją i rozum, i wolę mą całą, cokolwiek mam i posiadam. Ty mi to wszystko dałeś - Tobie to, Panie, oddaję. Twoje jest wszystko. Rozporządzaj tym w pełni wedle swojej woli. Daj mi jedynie miłość twą i łaskę, albowiem to mi wystarcza" (Ć.D. 234).

Słowo Boże do medytacji- J 21, 15-22.