Stefan Kardynał Wyszyński

Mój dialog z Chrystusem Eucharystycznym -  Rozważania  i modlitwy.

 

„Ja jestem Światłością świata.

Ja jestem Wyrazicielem miłości Ojcowej ku tobie.

Pokazałem na krzyżu, jak bardzo kocha cię Ojciec, że Mnie wydał za ciebie. Zgodziłem się umrzeć za ciebie, aby pokazać Ojcu i tobie, że nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś życie oddaje za braci.

Przyjąłem postać Sługi - twojego Sługi.

Narodziłem się ze Służebnicy Pańskiej - twojej Służebnicy i twojej Matki. Chociażbyś się Jej wyrzekł, Ona się ciebie nie wyrzeknie. Tobie oddałem Ją w testamencie.

Moja nauka jest filozofią życia, filozofią człowieka, osoby. Dla ludzi, dla ich zbawienia zstąpiłem z nieba i stałem się człowiekiem.

Chcę, aby rodzina ludzka nigdy nie zapomniała, że ku przyszłości prowadzi Bóg-Człowiek - prawdziwych ludzi.

Przyszłość nie jest dla programów i planów, dla maszyn i kombinatów, dla niekończących się sporów i walk o ustroje społeczne, polityczne, ekonomiczne. Przyszłość należy do ludzi.

Dla was, ludzi, i dla waszego zbawienia zstąpiłem z nieba. I dla twojego zbawienia, mój drogi „gospodarzu”.

Może skromnie oceniasz swoje serce. Mówisz Mi: „Panie, nie jestem godzien ...”

Ale Ja ci powiem: dla Mnie nie ma znaczenia czy jest to stajnia betlejemska, wieczernik, czy mój krzyż, świątynia, tabernakulum, czy twoje serce. Dla Mnie to nie jest problemem.

Jestem u ciebie i to jest moja radość. To jest rzeczywistość.

Słowo ciałem się stało i zamieszkało między wami. Zamieszkało w tobie, jest w tobie. Trzeba się z tym liczyć. To jest też wiedza, mądrość, filozofia i teologia.

Rzeczywistością jest mój Kościół, który urodziłem na krzyżu. Kościół, który wyszedł z otwartego włócznią mojego boku. Kościół Boga żywego, Kościół Ludu Bożego, twój Kościół - matka. /.../

Ja, Bóg-Człowiek, szukam twojego towarzystwa. Upodobaniem moim jest być z synami człowieczymi, z tobą.

Ja szukam ciebie. Ja cię nigdy nie opuszczę. Nie tylko w tej chwili, ale zawsze. Gdy wyjdziesz na ulicę, wrócisz do domu i usiądziesz przy biurku, gdy pójdziesz jutro do pracy, gdy otoczą cię kłopoty, gdy przyjdą do ciebie ludzie z różnymi sprawami, pretensjami i żalami. Ja jestem z tobą, w tobie, dla ciebie. Mój Ojciec przysłał Mnie dla ciebie, bo On cię kocha. Jestem darem Ojca dla ciebie.

Uwierz w to, zaufaj Mi, daj się przekonać. I uśmiechnij się do Mnie. Bo Ja, Bóg, oczekuję też twojego serca, twojej przyjaźni, twojego uśmiechu.

A gdy się do Mnie uśmiechniesz, przeze Mnie uśmiechniesz się do każdego człowieka, każdemu okażesz życzliwe oczy, a na twoich wargach ukształtuje się jak kwiat wiosenny dobre, życzliwe, przyjazne słowo, którego pragną wszyscy ludzie.

I wtedy w duszy twojej nowymi uczynię wszystkie rzeczy i sprawy, bo dążę do tego, by odnowić oblicze ziemi.