pisze św. Ignacy w innym miejscu książeczki „ćwiczeń” - mam uspokoić swego ducha siedząc lub chodząc, jak uznam za lepsze, i rozważać, dokąd się udaję i po co; ta samaaddycja (uwaga) ma być zachowana na początku wszystkich sposobów modlitwy” (CD 239, por CD 131).

 

W czasie odprawiania samych rekolekcji dla większego skupienia wewnętrznego św. Ignacy poleca, aby „nie śmiać się ani nie mówić rzeczy pobudzających do śmiechu” oraz„panować nas spojrzeniami” (CD 80, 81).

 

Ponadto dalsze przygotowanie do medytacji polega na rozbudzeniu w sobie ducha dyspozycyjności i hojności, dzięki której odprawiający rekolekcje będzie zdolny złożyć w ofierze całą swą wolę i wolność, „aby Boski jego Majestat tak jego osobą, jak i wszystkim, co posiada, posługiwał się wedle najświętszej woli swojej” (CD 5). Stąd też przygotowując ludzi do rekolekcji zamkniętych należało by zachęcać ich do przedłużonej modlitwy osobistej, aby przez nią mogli kształtować w sobie postawę otwartości i hojności wobec Boga.

 

Owocność „Ćwiczeń” jest ściśle uzależniona od tych dwu postaw wewnętrznych u odprawiających rekolekcje. Przystąpienie do rekolekcji z pewną beztroską, w roztargnieniu, z brakiem głębokiego pragnienia zaangażowania się i ofiarności może uniemożliwić osiągnięcie owocu, który zakładał św. Ignacy w swoich „Ćwiczeniach Duchownych”.

 


Przygotowanie bezpośrednie do medytacji

 

Bezpośrednie przygotowanie do medytacji w rekolekcjach opartych na „Ćwiczeniach Duchownych” św. Ignacego rozpoczyna się od zapoznania się z treścią danej medytacji przez wysłuchanie wprowadzenia do modlitwy. Styl, w jakim powinny być dawane wprowadzenia do medytacji, dokładnie opisuje św. Ignacy na samym początku książeczki „Ćwiczeń”: „Ten, co drugiemu podaje sposób i plan rozmyślania lub kontemplacji,

 

powinien opowiedzieć wiernie historię danej kontemplacji lub rozmyślania, przechodząc tylko od punktu do punktu z krótkim i treściwym objaśnieniem. Albowiem ten, co kontempluje, biorąc za podstawę prawdę historyczną, jeśli sam przez własne rozważanie lub rozumowanie znajdzie coś, co mu lepiej pomaga do zrozumienia lub przeżycia danej historii, czy to dzięki własnemu rozumowaniu, czy też dzięki mocy Bożej oświecającejumysł, więcej znajdzie smaku i owocu duchowego, niż gdyby dający mu „ćwiczenia” dużo
wyjaśniał i rozwodził się nad znaczeniem danej historii. Bo przecież nie obfitość wiedzy,ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadowala i nasyca duszę” (CD 2).

 

Wprowadzenia do medytacji zgodnie z zaleceniem św. Ignacego winny być raczej zwięzłe i winny zawierać wierne opowiadanie „historii” danej medytacji. Oczywiście jest to zawsze Historia Zbawienia: Stąd tak bardzo ważne jest, aby przekazywane treści miały swoje źródło w Słowie Bożym - w Biblii. Praktycznie wszystkie medytacje i kontemplacjew „Ćwiczeniach Duchownych” św. Ignacego wzięte są bezpośrednio z Pisma św. 

Jeżeli dobrze rozumiemy, czym jest Biblia, to nie pytamy, jak dostosowywać Biblię do rekolekcji, ale wprost przeciwnie, jak integrować rekolekcje z Biblią. W tym kontekście jest rzeczą oczywistą, że wprowadzenia do medytacji w rekolekcjach opartych na „Ćwiczeniach Duchownych” nie mogą być serią konferencji ascetycznych na różne tematy, ale - jak mówi św. Ignacy - „Wiernym opowiadaniem historii”.

 

Konferencja ascetyczna jest zwykle opisem (często tylko teoretycznym) duchowego doświadczenia; wprowadzenia do medytacji natomiast mają być podprowadzeniem podosobiste doświadczenie odprawiającego rekolekcje. Osobisty trud, wysiłek i ofiarność w dochodzeniu do rozumienia (nie tylko rozumienia intelektualnego, ale przede wszystkim rozumienia sercem) byłoby udaremnione, gdyby „dający Ćwiczenia dużo wyjaśniał i rozwodził się nad znaczeniem danej historii” (CD 2). Sugestywne opisywanie własnego czy cudzego doświadczenia wewnętrznego może poruszyć emocjonalnie rekolektanta, ale

 

nie odniesie on tego owocu duchowego, który zakładał św. Ignacy w „Ćwiczeniach”. „Własne rozumowanie i rozważanie” złączone z poddaniem się „mocy Bożej oświecającej umysł” ma prowadzić rekolektanta do wewnętrznego „odczuwania i smakowania rzeczy” duchowych (CD 2).

 

Niezależnie od wysłuchania wprowadzenia warto proponować odprawiającym rekolekcje bezpośrednio przed medytacją także osobiste przygotowanie do niej (trwające ok. 15 minut), które polega na uważnym przeczytaniu proponowanego na medytację tekstu biblijnego oraz na krótkim prześledzeniu treści podanych we wprowadzeniu. Celem osobistego przygotowania do medytacji jest odnalezienie w wielości treści

 

zawartych w tekście biblijnym i we wprowadzeniu tych, które najbardziej przemawiają do odprawiającego rekolekcje w jego sytuacji życiowej. Należało by zachęcać, aby rekolektanci zatrzymywali się nie tylko nad tymi treściami, które budzą ich reakcje pozytywne (entuzjazm, nadzieję, radość), ale także nad tymi, które budziłyby ich wewnętrzne opory (irytację, nudę czy zniechęcenie).

 

 

Medytacja


Medytację odprawianą metodą „Ćwiczeń Duchownych” św. Ignacego Loyoli

rozpoczynamy od „modlitwy przygotowawczej” i dwóch wprowadzeń. Długość medytacji(od 30 minut do ok. godziny) winna być zawsze dostosowana do potrzeb i możliwości medytującego.

 

 

Modlitwa Przygotowawcza

 

„Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu” (CD 46). W tej modlitwie człowiek medytujący uświadamia sobie ostateczny cel i sens swojego życia oraz prosi o wielką wolność wewnętrzną wobec wszystkich stworzeń, aby one nie były mu przeszkodą w pełnym i czystym oddaniu się Boskiemu Majestatowi.

 

„Modlitwa przygotowawcza” jest jakby fundamentem medytacji, podobnym do „Fundamentu” całych „Ćwiczeń Duchownych” (CD 23), w którym św. Ignacy podaje „zasadę pierwszą i podstawową” życia każdego człowieka: „Człowiek po to jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony(...). i dlatego trzeba nam stać się ludźmi obojętnymi (wolnymi) w stosunku do wszystkich rzeczy stworzonych(...). Trzeba pragnąć i wybierać jedynie to, co nam więcej pomaga do celu dla którego jesteśmy stworzeni” (CD 23).

 


Wprowadzenie pierwsze - wyobrażenie sobie miejsca

 

„Ustalenie miejsca będzie polegać na oglądaniu okiem wyobraźni miejsca materialnego, gdzie znajduje się to, co chcę uczynić przedmiotem kontemplacji” (CD 47).Modlitwa jest czynnością całego człowieka; wszystkich jego władz duchowych, ale wówczas, kiedy człowiek nie jest wewnętrznie przemieniony, duchowe władze szczególniewyobraźnia - będą raczej przeszkadzać niż pomagać w czasie modlitwy. Stąd też św.Ignacy poprzez „wyobrażenie sobie miejsca materialnego” wprzęga wyobraźnię do medytacji tak, aby stała się ona pomocą a nie przeszkodą. Używając analogii moglibyśmypowiedzieć, że ustalenie miejsca materialnego ma służyć jako punkt orientacyjny (jakby latarnia morska) podczas całego rozmyślania. W czasie zagubienia się (oddalenia się sercem i myślą od przedmiotu modlitwy) umiejscowienie rozważanej „historii” ma byćpomocą w ponownym „odnalezieniu” się przed Bogiem.

 

„Ustalenie miejsca” w medytacji ignacjańskiej ma także wydźwięk teologiczny. O.Mieczysław Bednarz S.I. w komentarzu do „Ćwiczeń” pisze: św. Ignacy „pragnie przez ogląd tego, co jest widzialne i w czym wyraża się tajemnica Boga Wcielonego, dotrzeć do tego, co jest niewidzialne, uchwycić głębszy sens i wartość ukrytą pod osłonąwidzialności. Idzie tu Ignacy po linii nauki i praktyki Kościoła”(6).

 


Wprowadzenie drugie - prośba o owoc medytacji

 

„Prosić Boga, Pana naszego, o to, czego chcę i pragnę” (CD 48). Prośba ta ma być dostosowana do tematu medytacji. „Doświadczenie Ćwiczeń Duchownych - pisze Maurice Giuliani S.I. - jest jedną wielką prośbą, jaką rekolektant zanosi do Boga”(7).


Zasadniczą siłą (ze strony rekolektanta), dzięki której może aktualizować się owoc „Ćwiczeń Duchownych” są jego duchowe pragnienia, głębia tego, „czego chce i pragnie”. Rekolektant swoje pragnienia wyraża w konkretnej prośbie na progu każdej medytacji.

 

Prośba o owoc w poszczególnych medytacjach jest podyktowana z jednej strony osobistą sytuacją egzystencjalną medytującego, z drugiej zaś strony treścią medytowanego Słowa Bożego. Wyrażenie „chcę i pragnę” nie zdradza bynajmniej, jak to nieraz zarzucano Autorowi „Ćwiczeń” woluntaryzmu. Odnosi się ono bowiem najpierw nie do ludzkiego wysiłku, ale do działania samego Boga. Św. Ignacy każe bowiem prosić o łaskę(8). Podkreślone jest w ten sposób pierwszeństwo Boga przed wysiłkiem człowieka. Prośba o łaskę, którą rekolektant formuje na początku każdej medytacji uświadamia mu jasno konkretny owoc, do którego winien zmierzać, jeżeli pragnie osiągnąć cel całych rekolekcji.

 


-------------------------

 

6 Św. Ignacy Loyola. Pisma wybrane, Kraków 1969, 189.

7 Maurice Giuliani, Demander ce que je veux et desire, w: „Cahiers de Spiritualité Ignatienne”,

XI/42/1987, 99.
8 Por. św. Ignacy Loyola. Pisma wybrane, Kraków 1969, t. II, 189.