Ks. Kazimierz Kucharski SJ

 
„Weź Mój krzyż”,

Rekolekcje oparte na „Ćwiczeniach duchownych” św. Ignacego Loyoli

Tydzień trzeci, Wyd. WAM, Kraków 2006, s. 210-218

 

Droga Krzyżowa

          Przykładowy obrazPanie Jezu! Drogą Krzyżową idziesz od wieków za nas, dla naszego zbawienia. Rozpoczęła się Tajemnicą Wcielenia, gdy stałeś się człowiekiem. To miłość do nas i tajemnica ludzkich nieprawości postawiła Cię na tej drodze. Podjąłeś mękę dobrowolnie dla prze­kreślenia przeklętej wieczności, aby dać nam Boże życie. Zostali­śmy okupieni Twoją Krwią Przenajświętszą.

 

Stacja I  Jezus na śmierć skazany

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Ustami Piłata skazały Ciebie na śmierć nasze serca i nasze usta, nasze złe myśli i nasze złe czyny. Kiedy człowiek wydawał na Cie­bie wyrok śmierci, Ty modliłeś się: Ojcze odpuść mu, bo nie wie co czyni. „Nie sądźcie, abyście nie zostali osądzeni" (Mt 7,1) - ostrze­gasz nas wszystkich.

Co chciałbym dla Ciebie odtąd robić?

 

Stacja II Jezus bierze krzyż na Swoje ramiona

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Pokazałeś Panie swój ą odwieczną miłość do człowieka, gdy do­browolnie, z potrzeby Boskiego Serca wziąłeś krzyż. Uczestniczymy w Twoim życiu, otrzymaliśmy „łaskę za łaską" (J 1,16). Zapraszasz nas na drogę podobieństwa do siebie, na drogę pomagania w zbawia­niu człowieka - dzisiaj zagubionego. Mówisz do nas: Jeżeli chcesz iść za Mną, stać się doskonały, weź swój krzyż na każdy dzień.

 

Stacja III Jezus upada pod krzyżem, po raz pierwszy

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Jesteś prawdziwym człowiekiem. Twoja ludzka natura jest taka, jak i nasza. Upadasz. Twój widok wywołał ludzki odruch nawet u Pi­łata, gdy Ciebie pokazywał tłumom: „Oto Człowiek" (J 19, 5). Te­raz nie miałeś już siły dźwigać swój krzyż, ale na moment nie prze­stałeś myśleć o nas.

Jak mogę Ci pomóc najlepiej?

 

Stacja IV Matka Jezusa na Drodze Krzyżowej

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Razem ze swoim Synem cierpiącym jest Matka. Ona Go rozu­mie. Rozumie sens Jego zbawczego dzieła. Wie, że tak trzeba. Dzieli miłość swojego Syna i Zbawcy do wszystkich ludzi. W Niej nie ma wrogości do wrogów, nienawiści do krzyczących: „Ukrzyżuj Go". Tak wyraża się Jej „Fiat" ze Zwiastowania. Tak realizują się słowa Symeona. Tak Ona wprowadza nas w życie Jezusa Chrystusa.

Matko nasza! W tym krzyczącym tłumie: „Ukrzyżuj Go", byli­śmy wszyscy. Zapomnij nam.

Jezus potrzebował Twojego matczynego serca w cierpieniu. Po­trzebuje również naszego.

 

Stacja V Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Prócz pomocy i obecności Matki potrzebna jest pomoc drugie­go człowieka. Szymon zaskoczony, zajęty swoimi sprawami, zmę­czony broni się przed pomaganiem Skazańcowi. A potem? Będzie całe życie błogosławił tę niepowtarzalną chwilę.

Jezus żyje i cierpi w Swoim Kościele, w drugim człowieku. Szy­mon - to nasza droga wyborów. Jezus przyjmuje każdy okruch do­bra, nawet ten wymuszony. Ale z naszej strony oczekuje wdzięcz­ności, wynagrodzenia.

Piotrze, czy ty Mnie kochasz? Szymonie, czy ty Mnie kochasz? Człowieku czy ty... Mnie kochasz?

 

Stacja VI Weronika ociera twarz Jezusowi

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Tak reaguje serce człowieka. Serce wdzięczne, które pamięta. Człowiek, który ma imię i którego Bóg zna po imieniu. I raduje się nim.

Odpychająca jest twarz w stanie poniżenia, pobita, opluta, po­kryta krwią zmieszaną z brudem. To jest przecież Najświętsze Ob­licze. Na twarzy Jezusa nasze duchowe brudy. To nasze winy. Ła­twiej umyć twarz pobrudzoną i zaleczyć rany, niż porzucić łatwe, choć grzeszne życie.

Przyszedł nas uleczyć z brudu naszych grzechów. Czy pomo­żesz Mi - pyta Jezus. Wynagradzać - to usuwać najpierw swój grzech. Trzeba miłości i odwagi Weroniki. Bez odwagi i wierności nie ma ani przyjaźni, ani miłości.

 

Stacja VII Jezus upada po raz drugi

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Mimo pomocy Szymona, Jezus pada na ziemię. Dziwi, że po straszliwym biczowaniu, które było wstępem do śmierci, Jezus potrafił jeszcze iść. Człowieczeństwo Jezusa sponiewierane do granic.

Jezus dźwiga na sobie świadomość win i upadków wszystkich ludzi. Cierpi za wszystkie powtarzające się upadki, abyśmy mogli powstawać, nabierać otuchy i nadziei, aby się nie załamywać. Bóg ciągle wybacza człowiekowi, bo żadne ludzkie środki nie są w sta­nie uzdrowić jego duchowych ran. Jedynie Jezus.

Ufajmy i strzeżmy się przed naszymi upadkami.

 

Stacja VIII Jezus pociesza płaczące niewiasty

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Za okruch ludzkiej dobroci Jezus wynagradza hojnie. W cier­pieniu zauważył każdy gest dobroci, pamięci. „Nie płaczcie nade Mną". Pokazuje trudne dobro, ostrzega przed prawdziwym złem, spełnia proroctwa. To nie jest zdawkowe słowo: dziękuję. „Nie płacz­cie nade Mną" idzie przez całą Ewangelię, zwłaszcza podczas Męki. Bo moje sponiewierane człowieczeństwo - zdaje się mówić Jezus -to wasze dzieło.

Droga Krzyżowa, to Jego straszliwa męka, ale to nade wszystko wielkie pragnienie zniszczenia zła, pragnienie ratowania człowie­ka. Boli Go bardziej niż męka ukrzyżowania obojętność, lekcewa­żenie Jego miłości, boli Go straszliwa konsekwencja winy, jaka czeka człowieka, cierpienie i wieczne odrzucenie przez Boga.


Stacja IX Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Zdarzyło się to tuż pod skałą Golgoty. Za grzechy człowieka leży sponiewierany w prochu ziemi, aby ten proch mógł powstać z martwych.

Żołnierze odgradzali Go od tłumu. Patrzyli ze zdumieniem na tego Skazańca. Tak jeszcze nikt się nie zachowywał. Refleksja mu­siała przyjść później. Teraz swoje czynności wykonywali rutyno­wo, pod krzyżem potrafili skracać czas grą w kości. Wszystko, co robili to robili to z zawziętością pewni słuszności wyroku. A po­tem,.. . od rozpaczy ratuje człowieka właśnie ten dziwny Skazany.

Kiedy przyjdzie na nas lęk przedśmiertelny - dozwól nam skiero­wać swój wzrok na Ciebie, - Umęczony i Zmartwychwstały Panie.

 

Stacja X Jezus szat pozbawiony

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Bóg - Człowiek sponiewierany do końca. Trzeba było i taką przejść mękę: ogołocenia i pohańbienia. Jezus chce odpokutować każdy rodzaj zła. W tej stacji za poniewieraną godność osoby ludz­kiej, za łamane szóste przykazanie.

Człowiek zatraca poczucie wstydu. Winę i lekceważenie praw Boskich uważa się za postęp. Zdeprawowany człowiek.

 

Stacja XI Jezus do krzyża przybity

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

„Kiedy przyszli na miejsce zwane Golgota, to znaczy Miejscem Czaszki, dali Mu do wypicia wino zaprawione żółcią. Spróbował, ale nie chciał pić. Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. Następnie usiedli i Go pilnowali. A nad Jego głową umieścili napis określający Jego winę: To jest Jezus, król Żydów" (Mt 27, 33-36). Nie chciał wypić odurzającego płynu, by świadomie cierpieć. Skosztował, aby nie robić przykrości osobom, które go przygo­towały.

Św. Łukasz podaje przejmujący szczegół z ukrzyżowania. „Wte­dy Jezus powiedział: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" (Łk 23,34). Nie rozumie tajemnicy mądrości Bożej. „Gdyby ją bo­wiem poznali, nie ukrzyżowaliby Pana chwały" (l Kor 2, 8).

 

Stacja XII Jezus umiera na krzyżu

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Wsłuchujemy się w Jezusa, który głosi nauki o Królestwie Bo­żym. Wpatrujemy się teraz w umęczonego na Krzyżu, wsłuchuje­my się w modlitwę, w której wypowiada z trudem ostatnie słowa Testamentu, wypowiada słowa Psalmu 22, którymi wyraża straszli­wą mękę opuszczenia. Oddaje nam Swoją Matkę, zapewnia nawró­conego łotra o zbawieniu. Jezus wypełnił dzieło zlecone przez Ojca. Posłuszeństwem zbawił człowieka. Wykonało się.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

 

Stacja XIII Jezus zdjęty z krzyża

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

 

Refleksja setnika przychodzi po śmierci Jezusa. „Gdy setnik zobaczył, co się wydarzyło, uwielbiając Boga, powiedział: Naprawdę,  ten Człowiek był sprawiedliwy. A wszyscy, którzy się zgroma­dzili na to widowisko, gdy zobaczyli, co się wydarzyło, bijąc się w piersi, zawracali" (Łk 23,47-48).

Jezus mówił Nikodemowi: „I jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne" (J 3,14). W tej scenie rozpo­czyna się proces, o którym mówił Jezus: „A Ja, gdy zostanę wy­wyższony nad ziemię, pociągnę wszystkich do siebie" (J 12, 32). Nawrócony łotr, skruszony setnik, Józef z Arymatei i Nikodem świadczą o swojej miłości do Jezusa.

Miłość wymaga wierności i odwagi. W tej chwili zdejmując Jezusa z krzyża oddają Mu wszystko: siebie i swoją przyszłość.

Matko Bolesna przyjmij nasze serca i przekaż je Swojemu Synowi.

 

Stacja XIV Jezus do grobu złożony

 

K. Wielbimy Cię Chryste i błogosławimy Ciebie.

W. Bo przez krzyż Twój świat odkupiłeś.

Jezus złożony do wypożyczonego grobowca, jakby wszystko nie było Jego własnością i nie wyszło z Jego ręki. Ziarno musiało paść w ziemię, aby mogło powstać z martwych, aby mogło wydać owoc. Miejsce męki i rozkładu, staje się miejscem radości, nowego, nie­śmiertelnego życia. Za parę dni powie uczniom: „Przecież Mesjasz musiał to wycierpieć, by wejść do swojej chwały" (Łk 24,26).

 

 

Dzięki Ci Jezu, za Twoją drogę, dzięki Ci, bo jesteś drogą do Ojca. Dzięki Ci, za szkołę życia wiecznego, za pokazany kierunek, naukę i Boską moc.

 

„Przyjmij, Panie, całą moją wolność; przyjmij pamięć, rozum i całą wolę. Cokolwiek mam i posiadam, Tyś mi to dal. Wszystko to zwracam Tobie i całkowicie poddaję panowaniu Twojej woli. Daj mi tylko miłość ku Tobie i Twoją łaskę, a będę dość bogaty; niczego więcej nie pragnę”1. Amen.

 

Przypis

 

1  Ofiarowanie siebie, w: Liturgia godzin, Poznań 1987, t. III, s. 1698.