M O J E    Ś W I A D E C T W O

O rekolekcjach ignacjańskich „Pragnę Ciebie” dowiedziałam się  przeglądając jak co dzień Facebooka. Postanowiłam spróbować. Teraz wiem, że Pan Bóg chciał mi pokazać, jak mogę być bliżej Niego. Wskazał mi jedną z takich dróg.

Bardzo szybko minęły mi cztery tygodnie rekolekcji. Czas ten był czasem odkrywania, tak naprawdę po raz pierwszy, Słowa Bożego, zawartego w Piśmie Św. Do tej pory moja Biblia stała zakurzona na półce, nieużywana praktycznie od nowości, bo cóż można wyczytać w Księdze, która mówi o tak odległych czasach;  jak może ona zawierać aktualne treści w odniesieniu do współczesnych czasów czy mojego codziennego życia. Tak myślałam do momentu rozpoczęcia swoich pierwszych medytacji.

Sama wybierałam fragmenty do rozważań, nie sugerując się przykładowymi zdaniami otrzymywanymi jako pomoc na rekolekcjach. Pozwoliłam, aby Duch Św. mnie pokierował. Tak mną pokierował, że jestem wciąż pod wrażeniem działania Słowa Bożego. Przez te cztery tygodnie Pan Bóg pokazał mi, jaka jestem naprawdę, jakie mam lęki i obawy w sobie i co mogę zrobić, żeby ich się pozbyć i bardziej zbliżyć się do Niego. To niesamowite!

Z niecierpliwością każdego dnia czekałam na Nasze Spotkanie. Mimo pracy, zmęczenia, swoich codziennych obowiązków, zawsze znalazłam dla Niego czas. Naprawdę da się!  Jak zaczniesz, spróbujesz, On zrobi wszystko, żeby Ci się udało. Mi pomógł i dziękuję Panu Bogu za ten błogosławiony czas rekolekcji, za moją pierwszą mini wędrówkę w głąb siebie. To, jak On mnie prowadził, zapisywałam na kartkę, która przez cały czas rekolekcji wisiała ma mojej lodówce. Jest na niej ukazana „moja rekolekcyjna droga”, którą chcę się podzielić z Wami.

Jakie będą owoce moich rekolekcji, czas pokaże. Na pewno Pan Bóg zasiał we mnie ziarno medytacji i chęć poznawania duchowości ignacjańskiej.  I niech On dalej mnie prowadzi, jeśli chce bym szła tą drogą w swoim życiu.

  Chwała Panu!

Joanna

P.S. Dziękuję Pani Irenie, która mnie cierpliwie wysłuchiwała i dawała cenne wskazówki

18.03.2018