Z JMJ W 2019 ROK

Sylwester – najczęściej kojarzy się nam z zabawą na przełomie starego i nowego roku kalendarzowego. Nazwa pochodzi od znaczącej postaci - świętego papieża Sylwestra I, pasterza Kościoła Powszechnego z czasów ukazania się Edyktu Mediolańskiego (313r.). Warto przy tej okazji wspomnieć Geberta z Aurillac (945-1003r.), jego późniejszego następcę na Stolicy Piotrowej, znanego jako Sylwester II. Uważa się go (sic!) za konstruktora pierwszego zegara mechanicznego. Jak widać, sylwester, papiestwo, czas, kalendarz mają wiele wspólnego.

Radosna, nawet huczna sylwestrowa zabawa nie może nam jednak przesłonić prawdziwego źródła radości sylwestrowej. Jest nim cały czas Uroczystość Bożego Narodzenia. Obejmuje ona koniec starego i początek nowego roku. Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki (1 stycznia) jest ostatnim dniem Oktawy Bożego Narodzenia – jednego wielkiego, obchodzonego osiem dni, Bożego Narodzenia. W każdym z tych dni słyszymy w liturgii: „Dziś się narodził…”. W każdym z nich wyśpiewujemy: „Chwała na wysokości Bogu”, z radością współdzieloną z anielskimi chórami. To ta radość oraz Matka Boża i św. Józef pozwalają nam spojrzeć na nowy etap życia z ufnością, pokojem i nadzieją.

W tym duchu przeżywaliśmy w kameralnym gronie sylwestra na Południowej. Zaczęliśmy późnym wieczorem od modlitwy. Potem była uroczysta kolacja, puszczanie sztucznych ogni, słuchanie i podziwianie noworocznych fajerwerków nad miastem, życzenia noworoczne, desery (proszę pozwolić, że nad pierwszym i ostatnim elementem tej listy nie będziemy się szerzej rozwodzić) J. Zakończyliśmy, a raczej rozpoczęliśmy dobrze po północy Nowy Rok Pański 2019 modlitwą, składając życzenia Maryi – młodej Matce (osiem dni temu porodziła swojego Pierworodnego) i św. Józefowi. Niech oboje trzymają nas za ręce na drodze podążania za Jezusem Chrystusem w 2019 roku. Jego roku.

WŻCH Magnificat

Białystok, AD 2019