"BLIŻEJ CIEBIE BLIŻEJ SIEBIE”

Refleksja z sesji warsztatowo-rekolekcyjnej o komunikacji budującej relacje

„Bliżej ciebie bliżej siebie”

Jastrzębia Góra, 7 – 12. 09. 2021

 

„To wymaga odwagi”

/Autor nieznany/

Aby być mocnym potrzeba siły, delikatność wymaga odwagi.

Aby zwyciężać potrzeba siły, poddanie się wymaga odwagi.

Aby być pewnym potrzeba siły, wątpienie wymaga odwagi.

Aby się dopasować potrzeba siły, wyróżnienie się wymaga odwagi.

Aby towarzyszyć w bólu przyjaciela potrzeba siły, bycie z własnym bólem wymaga odwagi.

Aby znosić nadużycia potrzeba siły, by się im przeciwstawić potrzeba odwagi.

Aby znosić samotność potrzeba siły, by oprzeć się na kimś potrzeba odwagi.

Aby kochać potrzeba siły, by być kochanym potrzeba odwagi.

Aby przeżyć potrzeba siły, aby żyć potrzeba odwagi.

Praca na sesji opierała się na podstawie NVC – Nonviolent Communication.

Porozumienie bez przemocy, NVC, zaprasza do świata, w którym wszyscy są ważni i równi, wtedy w sposób naturalny rodzi się wdzięczność. Świadomość potrzeb motywuje do działania, a własne otwarcie otwiera bardziej na otworzenie się drugiej osoby. Ważne jest, aby mieć świadomość siebie, stale tak reagować w komunikacji, by to służyło relacji.

Ćwiczenia praktyczne, warsztatowe, dotyczyły rozpoznawania naszych potrzeb i odpowiedzi na pytania: Za czym tęsknię, co jest dla mnie ważne, czego potrzebuję, co czuję, o co chcę prosić, jak reaguje moje ciało i czy ta reakcja jest dla mnie przyjemna lub nieprzyjemna. I jak się zachowam, gdy ktoś odmówi mojej prośbie.

W warsztatach uczestniczyło 12 osób, z różnych miejsc, w różnym wieku.

Część rekolekcyjna dotyczyła refleksji: jakiej prawdy poprzez zaproponowane medytacje, dowiaduję się o sobie, co chciałabym zmienić w mojej łączności z Panem Bogiem i z otoczeniem.

Kwintesencją tych warsztatów rekolekcyjnych było, aby wejść w siebie i rozważyć jaką mam komunikację z Panem Bogiem, drugim człowiekiem i z sobą. Zwrócono nam uwagę na uczucia, emocje, potrzeby i ich realizację. Odbywało się to podczas ćwiczeń zorganizowanych w małych grupach, co dawało większy pogląd, rozszerzało, ubogacało nasze poznawanie tematu. Uczyliśmy się praktycznie jedni od drugich.

Porozumienie bez przemocy to temat przyszłościowy, chcemy dalej go zgłębiać i praktykować w naszych rodzinach i otoczeniu.

Dorota Kujawa, Białostocka WŻCh „Arka”

W warsztatach uczestniczyło 12 osób. Ludzie z różnych miejsc, w różnym wieku. Praca była ciekawa. Kasia Banc, prowadząca, to młoda, energiczna i bardzo dobrze przygotowana osoba. Inżynier z zawodu, a z wykształcenia również psycholog. Grupie towarzyszył też o. Ryszard Friedrich SJ, była to więc, mogę śmiało powiedzieć, sesja psycho-fizyczno-duchowa. Warsztaty odbywały się w dwóch turach: przed i po południu Codziennie była Msza Święta, a wieczorem adoracja Najświętszego Sakramentu.

Pogoda cudownie nam dopisała, więc w wolnym czasie korzystałam z plaży i morza. Ostatni punkt dnia to wprowadzenie do modlitwy, którą można było odprawić w dowolnym czasie. O. Ryszard nadzwyczaj trafnie dobierał fragmenty z Pisma Św. pasujące do tematu warsztatów w danym dniu, brał też udział w ćwiczeniach.

Porozumienie bez przemocy to temat przyszłościowy, chcę dalej go zgłębiać i praktykować w swojej rodzinie i otoczeniu.

Z naszej wspólnoty „Arka” byłyśmy we czwórkę, i mam nadzieję, że jeszcze znowu pojedziemy kiedyś razem na jakieś rekolekcje.

Halina Kosińska, Białostocka WŻCh „Arka”

Kwintesencją tych warsztatów rekolekcyjnych było, aby wejść w siebie i rozważyć jaką mam komunikację z Panem Bogiem, drugim człowiekiem i z sobą. Zwrócono nam uwagę na uczucia, emocje, potrzeby i ich realizację. Odbywało się to podczas ćwiczeń zorganizowanych w małych grupach, co dawało większy pogląd, rozszerzało, ubogacało nasze poznawanie tematu. Uczyliśmy się praktycznie jedni od drugich.

Zofia Korus, Białostocka WŻCh „Arka”

Miałam osobiście trochę inne oczekiwania, pragnęłam ciszy, bardziej doświadczenia rekolekcji. Ale jestem wdzięczna za ten czas, za to co tam mogłam poznać i żałuję, że w mojej młodości nie miałam takich możliwości, aby bardziej poznać sposoby rozwiązywania konfliktów w relacjach. Cieszę się, że byłyśmy razem, prawie cała „Arka”, to było bardzo korzystne, pomagałyśmy sobie wzajemnie i jeszcze bardziej zżyłyśmy się ze sobą. Każda z nas jest inna, a nie było żadnych zgrzytów czy fochów.

Krystyna Skwarko, Białostocka WŻCh „Arka”